Po obu stronach Kanału Sueskiego czeka już ponad 300 statków. Wśród nich kilkadziesiąt tankowców, w tym wiozące saudyjską ropę dla Europy. Według portalu Statista Polska jest czwartym europejskim odbiorcą ropy z Arabii, po Belgii, Hiszpanii i Włoszech. Sprowadzamy teraz już prawie 5 mln ton saudyjskiej ropy rocznie. Według holenderskich specjalistów, którzy kierują akcją uwalniania zaklinowanego kontenerowca Ever Given, w najlepszym razie uda się przywrócić żeglugę na początku przyszłego tygodnia. Czy, jeśli się nie uda, zapłacimy więcej za paliwo?

REKLAMA

Zablokowanie Kanału Sueskiego nie zagraża dostawom ropy z Arabii Saudyjskiej do Polski - zapewniają RMF FM służby prasowe koncernu Orlen. Według nich w najbliższym czasie nie są planowane rejsy tankowców z saudyjską ropą do naszego kraju. W ostatnich latach Arabia Saudyjska stała się drugim po Rosji największym dostawcą kluczowego surowca do Polski. Sprowadzamy stamtąd rocznie prawie pięć mln ton, a to oznacza, że tankowce z saudyjskich portów zawijają do Gdańska nawet kilka razy w miesiącu.

POSŁUCHAJ NAJNOWSZEGO ODCINKA PODCASTU "WIELKIE PIENIĄDZE, WIELKI ŚWIAT":

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

21. Wyzywający korek

Jednak według ekspertów, nawet gdyby nie udało się przez dłuższy czas usunąć kontenerowca, dodatkowe koszty związane z koniecznością transportu dookoła Afryki pokryć powinien dostawca, który może też zapewnić zamienne dostawy z innych kierunków. Z drugiej strony kryzys w kanale i tak stał się impulsem do wzrostu światowych cen ropy. W razie przedłużenia kłopotów możliwe są zwyżki cen, za które zapłacimy przy dystrybutorach.

Holenderska firma, która zyskała markę podnosząc wrak rosyjskiego okrętu podwodnego Kursk i usuwając z wybrzeży Toskanii wrak Costa Concordia, ocenia, że po skutecznym uwolnieniu dziś, wysiłkiem pogłębiarek, śruby i steru statku, praca kilkunastu holowników w połączeniu z wysokim przypływem umożliwi uwolnienie statku na początku przyszłego tygodnia.

Jeżeli to się nie uda, kontenery z przedniej części statku zaczną być rozładowywane, by odciążyć jednostkę, zmniejszyć jej zanurzenie i umożliwić jej odpłynięcie w dalszy rejs do Holandii.

We wtorek pływający pod banderą Panamy kontenerowiec obrócił się bokiem i osiadł na mieliźnie w jednopasmowym odcinku Kanału Panamskiego. Według tajwańskiego armatora, powodem była burza piaskowa i nagły podmuch wiatru.

Władze kanału oceniają, że przyczyna mogła być bardziej złożona. Szef zarządu kanału Osama Rabie mówi o usterce lub błędzie załogi: Możliwe są różne przyczyny, na razie za wcześnie by je określić. Możemy być na razie tylko pewni, że był wiatr i burza piaskowa. Ale to nie główny powód - mówi Osama Rabie - Wszystko się wyjaśni podczas śledztwa - dodaje.

Przedłużające się zamknięcie kluczowej dla międzynarodowego handlu drogi wodnej, spowodowałoby opóźnienia w globalnym łańcuchu dostaw.

Kanał Sueski odgrywa szczególnie ważną rolę dla zaopatrzenia Europy w chińskie towary konsumpcyjne i w części dla europejskich fabryk, a także dla transportu ropy naftowej, gazu i paliw między Azją i Europą.

Blokada już spowodowała wzrost ceny ropy i transportu morskiego na świecie.