Po dziewięciu dniach od zgłoszenia zaginięcia 84-letniej Nancy Guthrie, matki popularnej prezenterki telewizyjnej Savannah Guthrie, amerykańskie służby zatrzymały podejrzanego w Arizonie. Sprawa porwania wstrząsnęła opinią publiczną w USA.
- Sprawa porwania Nancy Guthrie odbiła się ogromnym echem w USA.
- Policja poinformowała o zatrzymaniu podejrzanego.
- Wcześniej ujawniono nagrania z monitoringu, na których było widać zamaskowaną postać.
- Chcesz być na bieżąco? Odwiedź stronę główną RMF24.pl
Temat porwania stał się jednym z głównych tematów w tamtejszych mediach.
Biuro Szeryfa Hrabstwa Pima opublikowało we wtorek wieczorem oświadczenie, w którym wyjaśniono, że funkcjonariusze "zatrzymali osobę podczas kontroli drogowej" i że jest ona "przesłuchiwana w związku ze śledztwem w sprawie Nancy Guthrie".
Ani funkcjonariusz organów ścigania, ani biuro szeryfa nie udzielili na razie bliższych szczegółów. Reuters zwrócił uwagę, że nie jest również jasne, czy "podejrzany" i "osoba zatrzymana podczas kontroli drogowej" na południe od Tucson to ta sama osoba. Służby nie ujawniły dokładnie, czy porywacze przedstawili konkretne żądania lub czy doszło do ustaleń w sprawie przekazania okupu.
Wyraźny przełom nastąpił kilka godzin po tym, jak władze opublikowały nagranie wideo i zdjęcia uzbrojonego mężczyzny w kominiarce przy drzwiach domu Nancy Guthrie w pobliżu Tucson, zarejestrowane rano w dniu porwania.
Zdjęcia opublikowane przez FBI i Biuro Szeryfa hrabstwa Pima pokazują mężczyznę w rękawiczkach i z plecakiem, posiadającego - jak się wydaje - broń w kaburze, gdy zbliża się do drzwi wejściowych domu Nancy Guthrie.
Funkcjonariusze organów ścigania stwierdzili, że nagrania z kamery Google Nest zamontowanej przy dzwonku zostały zarejestrowane wczesnym rankiem 1 lutego. To mniej więcej czas, w którym - według władz - Guthrie została prawdopodobnie uprowadzona dla okupu.
Według Biura Szeryfa, matkę prezenterki widziano po raz ostatni w nocy 31 stycznia, kiedy rodzina odwiozła ją do domu po wspólnej kolacji. Krewni zgłosili jej zaginięcie następnego dnia, gdy nie pojawiła się na niedzielnej mszy.
Szeryf Chris Nanos podkreślił, że kamera przy dzwonku do drzwi domu Guthrie została wyłączona wczesnym rankiem 1 lutego. Jak dodał, rozrusznik serca kobiety stracił połączenie z jej telefonem około pół godziny później, co sugeruje, że została ona wtedy siłą wyprowadzona z domu.
Poruszające nagranie w mediach społecznościowych skierowane do porywaczy, opublikowała Savannah Guthrie.
Chcemy, żebyście się z nami skontaktowali i jesteśmy gotowi słuchać - zaznaczyła prezenterka NBC Savannah Guthrie w nagraniu zamieszczonym na Instagramie. Obok niej stoi jej siostra i brat. Proszę, skontaktujcie się z nami - dodaje.
Jesteśmy gotowi do rozmów - powiedziała Savannah Guthrie w nagraniu wideo opublikowanym w środę wieczorem. Żyjemy jednak w świecie, w którym głosy i obrazy są łatwo manipulowane. Musimy mieć pewność, że ona żyje i że ją macie - dodała dziennikarka NBC.
Władze ostrzegają, że stan zdrowia Nancy Guthrie może być zły. 84-latka powinna bowiem stale przyjmować leki. Tę informację potwierdziła w nagraniu Savannah Guthrie.
Żyje w ciągłym bólu. Ona nie ma żadnych leków. Potrzebuje ich, żeby przeżyć. Potrzebuje ich, żeby nie cierpieć - mówiła dziennikarka.