Specjalna kontrola wykazała, że w żadnym z 22 dostarczonych przez polskiego producenta pojazdów nie działał zawór zamykający dopływ gazu po wyłączeniu silnika. Kilka dni taki właśnie autobus zapalił się temu na jednym ze skrzyżowań stolicy Słowacji.

REKLAMA

Nie wykluczamy, że wszystkie autobusy Solaris zwrócimy producentowi - poinformował prezes zakładów komunikacji miejskiej w Bratysławie Branislav Zahradnik. Przyznał, że wykryta wada nie jest bezpośrednim powodem spalenia się autobusu w sobotę, ale ma znaczący wpływ na zakres bezpieczeństwa podróżnych.

W sobotę na jednym z głównych bratysławskich skrzyżowań zapaliła się komora silnikowa autobusu z Polski. Kierowca w porę zobaczył płonący tył pojazdu i pasażerowie zdążyli się ewakuować z płonącego autobusu.