Największa organizacja spółdzielni rolniczych w Europie COPA COGECA wspiera postulaty polskich rolników. "Jeżeli jest konieczność wsparcia Ukrainy bezcłowym importem ze względu na bezpieczeństwo narodowe, to trzeba równocześnie znaleźć rozwiązanie problemów rolników z Polski i krajów sąsiadujących z Ukrainą. Zabiegamy o to w Komisji Europejskiej" - mówi w rozmowie z dziennikarką RMF FM w Brukseli sekretarz generalny tej organizacji Fin Pekka Pesonen.

REKLAMA

COPA COGECA to organizacja, która reprezentuje ponad 22 mln rolników w Unii Europejskiej i prowadzi lobbing w Komisji Europejskiej i europarlamencie.

Organizacja proponuje wprowadzenie certyfikatów eksportowych do krajów trzecich - tak, aby była pewność, że towary zostaną wywiezione poza Unię Europejską. Opowiada się ponadto za automatycznym uruchamianiem klauzuli bezpieczeństwa, czyli przywracaniem cła, gdy np. import towarów z Ukrainy przekroczy wartość z 2022 roku.

Taką klauzulę automatyczną zaproponowaliśmy Komisji Europejskiej - mówi sekretarz generalny organizacji Pekka Pesonen i dodaje: Zwiększony import z roku 2022 r. powinien wystarczyć jako działanie solidarnościowe, więcej unijny rynek nie jest w stanie wchłonąć.

Fin jest jednak przekonany, że łatwiej będzie nałożyć z powrotem cło na mięso drobiowe z Ukrainy, niż na zboże. Po pierwsze, dlatego że nadmierny import drobiu dotknął wszystkie kraje UE, a po drugie - praktycznie jedynym jego eksporterem jest jeden ukraiński oligarcha. Nie uderzamy wtedy w wielu rolników z Ukrainy - wyjaśnia sekretarz generalny COPA COGECA.

Przed wojną bezcłowy kontyngent drobiu wyniósł 70 tys. ton, teraz ten eksport zwiększył się o 100 tys. ton. Osiągnęliśmy już limit absorbcji unijnego rynku - mówi sekretarz generalny organizacji.

W sprawie przedłużenia do czerwca przyszłego roku bezcłowego handlu z Ukrainą stanowisko organizacji jest jasne. Trzeba systemu kompensacji dla europejskich rolników - mówi Pekka Pesonen.

Sekretarz generalny tej organizacji uważa też, że należy wprowadzić ostre kontrole fitosanitarne sprowadzanych produktów, aby chronić unijny rynek przed artykułami gorszej jakości. Należy również - to już kwestia długoterminowa - inwestować w infrastrukturę korytarzy solidarnościowych, by towary nie zalegały w krajach sąsiadujących z Ukrainą.

COPA COGECA już 18 marca odniosła się do uruchomienia przez Komisję Europejską 56 mln euro z rezerwy kryzysowej dla rolników z Polski, Bułgarii i Rumunii. Za późno, za mało, niespójnie - stwierdziła wówczas organizacja rolnicza.

"COPA COGECA jest głęboko zaniepokojona zaproponowanymi kwotami, które są niewspółmierne do zakłóceń, jakich doświadczają rolnicy w krajach sąsiadujących z Ukrainą" - czytamy w oświadczeniu.

Między innymi to stanowisko COPA COGECA wymusiło na Komisji Europejskiej podjęcie działań, by uruchomić kolejne wsparcie z tej rezerwy. Tym razem mowa jest o 75 mln euro dla Polski, Rumunii, Bułgarii, Słowacji i Węgier. Polska mogłaby otrzymać z tej sumy ponad 30 mln euro.

Decyzja w sprawie tej drugiej transzy pomocowej powinna zapaść w najbliższych dniach.