Dwa pociski rakietowe wystrzelono nad ranem z południowego Libanu w kierunku Izraela. Na razie nie wiadomo, kto odpowiada za przeprowadzenie ataku. "Ludzie są zdenerwowani. Boją się wychodzić z domów, bo nie wszyscy są przyzwyczajeni do bomb i alarmów" - mówi Natalia Bagińska, Polka mieszkająca w Jerozolimie w rozmowie z reporterem RMF FM Markiem Balawajdrem.

REKLAMA

Wojsko i telewizja dają nam do zrozumienia, że sytuacja się tylko pogarsza i pogarsza. Musimy być w ciągłym skupieniu, musimy być w gotowości. W Jerozolimie jest spokojnie - głównym celem stało się centrum Izraela. Dzisiaj rano o godzinie 8 w miejscowości Aszdod spadła bomba na zbiornik paliwa, który znajdował się blisko stacji paliw. Teraz próbują to ugasić, więc nad miastem są wielkie chmury czarnego dymu. Boją się, żeby ogień nie doszedł do samej stacji, bo wtedy będzie katastrofa. Jest jedna osoba bardzo ciężko ranna - mówi Natalia Bagińska, Polka mieszkająca w Jerozolimie.

Od poniedziałku trwają ataki rakietowe na Izrael z palestyńskiej Strefy Gazy. Według władz izraelskich w atakach tych radykalne ugrupowanie Hamas użyło ponad 320 pocisków rakietowych, z których przechwycono co najmniej 72. Większość pozostałych trafiła w tereny niezamieszkałe. W atakach kilka osób zostało rannych, ale nikt nie zginął.

W podjętej w odpowiedzi izraelskiej operacji lotniczej na Strefę Gazy śmierć poniosło co najmniej 82 Palestyńczyków. Większość ofiar to cywile - informuje agencja Reutera.

Coraz mniej turystów w Izraelu



W Izraelu jest coraz mniej turystów. W miejscach turystycznych takich jak stare miasto w Jerozolimie - zawsze w okresie wakacyjnym jest pełno turystów na każdym kroku, a teraz widać tylko pojedyncze grupki. Ludzie generalnie boją się wychodzić - szczególnie osoby, które są zza granicy. Turyści nie są przyzwyczajeni - jeśli można w ogóle się przyzwyczajonym do bomb i alarmów, ale turystyka spadła znacznie - dodaje Bagińska.

Ze względu na eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie firma TUI Niemcy anuluje wszystkie wycieczki do Izraela aż do końca lipca - poinformował w oficjalnym komunikacie niemiecki oddział międzynarodowej agencji turystycznej. Ostrzeżenie dla podróżujących wydało także polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

(jad)