Odrodzenie prozachodniej koalicji na Ukrainie coraz bliżej. Tamtejszy parlament anulował przyjęte w ubiegłym miesiącu ustawy, które ograniczały kompetencje prezydenta i uprościły procedurę usunięcia go ze stanowiska. Uchylenie ustaw było podstawowym warunkiem prezydenta Juszczenki, od którego uzależniał powrót do koalicyjnych rokowań.

REKLAMA

Prozachodnia koalicja na Ukrainie, którą tworzyły Blok Julii Tymoszenko i prezydencki Blok Nasza Ukraina-Ludowa Samoobrona, rozpadła się początkiem września. Partia szefowej rządu zawarła wówczas sojusz z prorosyjską Partią Regionów Ukrainy i komunistami. Wspólnymi siłami doprowadzili oni do przegłosowania ustaw, zmniejszających uprawnienia prezydenta.

Prezydent Wiktor Juszczenko zapowiedział wtedy, że jeśli w parlamencie nie zawiąże się nowa koalicja, rozpisze przedterminowe wybory. Koalicyjne rokowania Tymoszenko i Juszczenki wznowiono tydzień temu. Wczoraj ukraińska premier ogłosiła, że jest gotowa zaakceptować każde warunki prezydenta, by zrekonstruować prozachodni sojusz.