W demontowanym wraku statku Costa Concordia, który stoi w porcie w Genui, znaleziono ciało ostatniej, 32. ofiary katastrofy ze stycznia 2012 roku. Zwłoki pochodzącego z Indii kelnera znajdowały się w jednej z kajut.

REKLAMA

/ LUCA ZENNARO (PAP/EPA) / PAP/EPA
/ LUCA ZENNARO (PAP/EPA) / PAP/EPA
/ LUCA ZENNARO (PAP/EPA) / PAP/EPA
/ LUCA ZENNARO (PAP/EPA) / PAP/EPA
/ LUCA ZENNARO (PAP/EPA) / PAP/EPA
/ PAOLO ZEGGIO (PAP/EPA) / PAP/EPA
/ LUCA ZENNARO (PAP/EPA) / PAP/EPA
/ ALESSANDRO DI MEO (PAP/EPA) / PAP/EPA
/ ALESSANDRO DI MEO (PAP/EPA) / PAP/EPA
/ ALESSANDRO DI MEO (PAP/EPA) / PAP/EPA

Wcześniej, gdy statek stał jeszcze koło wyspy Giglio, gdzie doszło do katastrofy, wielokrotnie prowadzono poszukiwania ostatniego zaginionego, ale dopiero teraz możliwe stało się dotarcie do kajuty, w której zlokalizowano ciało.

Gigantyczny wycieczkowiec z ponad 4 tysiącami osób na pokładzie rozbił się 13 stycznia 2012 roku. Jednostka uderzyła o podmorskie skały, gdy podpłynęła za blisko do brzegów Giglio.

Była to największa katastrofa morska w powojennej historii Włoch. Trwa proces w jej sprawie - jedynym oskarżonym jest kapitan statku Francesco Schettino. Za spowodowanie katastrofy i śmierci 32 osób grozi mu do 20 lat więzienia.

Precedensu nie miała na świecie przeprowadzona w zeszłym roku operacja podniesienia wraku o długości prawie 300 metrów i przetransportowania go z Giglio do Genui pod koniec lipca tego roku. W porcie w Ligurii prowadzony jest obecnie demontaż wraku.

PRZECZYTAJCIE RÓWNIEŻ: Kapitan Concordii wygłosił referat o... opanowaniu paniki

(edbie)