Modlimy się o pokój "myśląc o tragedii humanitarnej umęczonej Ukrainy" - powiedział papież Franciszek na Malcie na zakończenie mszy, którą odprawił w mieście Floriana. Zaapelował o to, by dalej pomagać cierpiącym. Wcześniej, podczas homilii, mówił, że „wierzący muszą być niestrudzonymi świadkami pojednania".

REKLAMA

Papież Franciszek na zakończenie swojej pielgrzymki odprawił dziś mszę Placu Spichlerzy w mieście Floriana. We mszy wzięło udział 20 tys. osób.

W homilii Franciszek przestrzegał, że w religijność "może się wkraść robak hipokryzji i wada wytykania palcem". Istnieje niebezpieczeństwo błędnego interpretowania Jezusa; noszenia jego imienia na ustach, ale w rzeczywistości zaprzeczania mu - dodał. Można to czynić także wznosząc sztandary z krzyżem - mówił.

Przywołując fragment Ewangelii Franciszek podkreślił, że można stawiać się w roli obrońców Boga, ale nie zauważać, że depcze się braci. Jak zauważył, "ten, kto wierzy, że broni wiary wskazując palcem na innych, może mieć wizję religijną, ale nie kieruje się duchem Ewangelii, ponieważ zapomina o miłosierdziu, które jest sercem Boga".

Nie ma takiego grzechu czy upadku, które nie mogłyby stać się okazją do rozpoczęcia nowego, innego życia, charakteryzującego się miłosierdziem.
mówił papież.

Papież apelował, by nie koncentrować się na potępianiu grzechów, lecz "z miłością wyruszyć na poszukiwanie grzeszników".

"Nie przestawajmy modlić się i pomagać tym, którzy cierpią"

Po odmówieniu modlitwy Anioł Pański po mszy papież mówił wiernym: Niech Pan wam towarzyszy, a Matka Boża niech was strzeże. Teraz modlimy się do niej o pokój, myśląc o tragedii humanitarnej umęczonej Ukrainy, wciąż jeszcze bombardowanej podczas tej świętokradczej wojny.

Nie przestawajmy modlić się i pomagać tym, którzy cierpią - dodał.

Po południu, przed odlotem do Rzymu papież odwiedzi ośrodek dla migrantów pod nazwą "Laboratorium Pokoju Jana XXIII" w Hal Far na południowym krańcu Malty. Przebywają tam głównie osoby z Somalii, Erytrei i Sudanu, które przypłynęły z Libii.

Papieska pielgrzymka na Malcie trwa dwa dni

Niedziela jest drugim i ostatnim dniem pobytu papieża Franciszka na Malcie.

Papież odwiedził grotę Świętego Pawła w mieście Rabat. Tam według tradycji święty Paweł nauczał wiernych podczas pobytu na wyspie, na którą trafił, gdy w 60 roku statek wiozący go z Krety na proces do Rzymu rozbił się podczas burzy. Na Malcie przebywał przez trzy miesiące, szerząc wiarę, i założył tam pierwszą wspólnotę chrześcijańską. Małą grotę odwiedzili św. Jan Paweł II w maju 1990 roku i Benedykt XVI w kwietniu 2010 r.

Po modlitwie w grocie papież odprawił mszę na Placu Spichlerzy we Florianie. W tym samym miejscu w 2001 roku św. Jan Paweł II beatyfikował troje Maltańczyków, a w 2010 roku mszę odprawił Benedykt XVI. Papieską mszę zakończy modlitwa Anioł Pański. Można oczekiwać kolejnych słów Franciszka na temat wojny na Ukrainie i losu uchodźców.

Po południu Franciszek spotka się z migrantami w ośrodku dobroczynnym - "Laboratorium Pokoju Jana XXIII". Ośrodek dla migrantów został założony 51 lat temu przez franciszkanina Dionysiusa Mintoffa. Przebywają w nim głównie osoby z Somalii, Erytrei i Sudanu, które przypłynęły z Libii. W centrum tym udzielana jest pomoc medyczna i prowadzi się działalność edukacyjną w dziedzinie praw człowieka i sprawiedliwości. Papież zwiedzi placówkę prowadzoną przez wolontariuszy, wygłosi przemówienie i odmówi modlitwę.

To będzie ostatni punkt jego wizyty na Malcie. Około godz. 18 odleci do Rzymu.