​W Unii Europejskiej nie ma miejsca dla krajów, które biorą unijne pieniądze, chcą uczestniczyć w jednolitym rynku, ale odrzucają nasze wspólne wartości - oświadczył w Brukseli szef grupy liberalnej w PE Guy Verhofstadt. Polityk wypowiedział się na ten temat na zorganizowanym przez jego frakcję w europarlamencie seminarium zatytułowanym "Demokracja, praworządność i prawa podstawowe w UE. Zabezpieczenie wartości wspólnotowych".

REKLAMA

Jeszcze przed rozpoczęciem tego spotkania Verhofstadt napisał na Twitterze, że UE została zbudowana, aby zagwarantować obywatelom wolność, demokrację i praworządność. Jeśli węgierski i polski rząd chcą budować zamknięte i nieliberalne społeczeństwa, muszą to robić na zewnątrz UE - ocenił.

Już podczas seminarium w PE przekonywał, że w kilku krajach członkowskich liberalny system kontroli i równowagi władz nie może być dłużej brany za pewnik. Jego zdaniem niektóre rządy w UE "systematycznie podważają demokrację i praworządność, aby utrzymać władzę".

Były premier Belgii zarzucał "nieliberalnym liderom" państw UE, że wzorcem dla nich nie są Konrad Adenauer czy Winston Churchill, ale prezydent Rosji Władimir Putin lub prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan.

Verhofstadt ocenił, że UE nie może milczeć w obliczu zagrożeń dla wolności i demokracji. Wezwał w tym kontekście do wspierania społeczeństwa obywatelskiego, a także ustanowienia mechanizmu, by w ustrukturyzowany sposób oceniać system praworządności we wszystkich państwach członkowskich.

Jeśli musimy używać sankcji, róbmy to w inteligentny sposób. Proste obcinanie funduszy jedynie zniechęcałoby (do UE - PAP) obywateli, którzy nie mogą być ofiarami złych decyzji ich rządów - ocenił.

Szef Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy (ALDE) w PE ocenił, że niektóre rządy w UE zachowują się zgodnie z określonym wzorcem, w którym podważają niezależność i bezstronność sądownictwa, tłumią krytyczne głosy, a także zmieniają ordynacje wyborcze tak, by zagwarantować sobie większość.

Verhofstadt jest najgłośniejszym krytykiem działań rządu PiS, a także posunięć premiera Węgier Viktora Orbana. ALDE to czwarta pod względem wielkości grupa polityczna w Parlamencie Europejskim po Europejskiej Partii Ludowej, Socjalistach i Demokratach, a także Europejskich Konserwatystach i Reformatorach. Frakcja liczy 68 europosłów.

(ph)