Ustępujący premier Węgier Ferenc Gyurcsany twierdzi, że parlament będzie mógł zatwierdzić jego następcę 14 kwietnia. Szef węgierskiego rządu oświadczył, że jego Węgierska Partia Socjalistyczna poinformuje parlament o nowym kandydacie na premiera, który stanie na czele rządu 6 kwietnia. Gyurcsany oczekuje, że osiem dni później parlament udzieli nowemu premierowi wotum zaufania.

REKLAMA

Gyurcsany wyraził nadzieję, że negocjacje z innymi partiami politycznymi zakończą się szerokim poparciem dla nowego gabinetu i stabilną większością parlamentarną. Polityk wypowiadał się po spotkaniu w niedzielę z kierownictwem swego ugrupowania.

W sobotę Gyurcsany zaskoczył opinię publiczną, gdy zaproponował swą dymisję oraz powołanie nowego rządu z nowym premierem, który zająłby się reformą gospodarczą kraju. Słyszę, że to moja osoba stanowi przeszkodę dla współpracy, koniecznej dla dokonania zmian, dla stabilnej rządzącej większości czy odpowiedzialnego zachowania opozycji - powiedział na spotkaniu z członkami MSZP. Dodał, iż jeśli faktycznie to on jest przeszkodą w takim procesie, sam usunie taką przeszkodę.

Według analityków, powodem odejścia premiera jest spadek jego popularności i pogłębiający się dramatycznie kryzys gospodarczy na Węgrzech. Gyurcsany objął urząd premiera w 2004 roku i następnie po wyborach w 2006 roku.