Piętrzą się oskarżania pod adresem brytyjskiego premiera Borisa Johnsona. Tym razem o niestosowne zachowanie wobec dziennikarki, gdy był redaktorem naczelnym tygodnika "The Spectator". Rzekome niedyskrecje premiera są kuluarowym tematem zorganizowanego w Manchesterze kongresu Partii Konserwatystów.

REKLAMA

Dziennikarka tygodnika "The Sunday Times", Charlotte Edwardes oskarżyła premiera o to, że 20 lat temu podczas prywatnego lunchu, w którym oboje uczestniczyli, złapał ją pod stołem za udo. Miał też podobnie postąpić wobec innej kobiety.

Boris Johnson kategorycznie zaprzeczył tym zarzutom, a źródła na Downing Street nazwały je absurdalnymi i wyssanymi z palca.

W odpowiedzi na tę reakcję dziennikarka napisała na Twitterze: "Jeśli premier nie przypomina sobie tego incydentu, oznacza to, że najwyraźniej mam lepszą pamięć od niego".

Zarzuty wobec Borisa Johnsona mnożą się jak grzyby po deszczu. W miniony weekend brytyjskie media doniosły, że utrzymywał on seksualne kontakty z amerykańską biznesmenką, której jako burmistrz Londynu przyznał dziesiątki tysięcy funtów państwowych pieniędzy. Umożliwiał jej także uczestniczenie w sponsorowanych sympozjach, mimo że jej firma nie spełniała formalnych wymogów. Dopuścił się zatem - jak utrzymują niektóre media - konfliktu interesów. Premier także temu zarzecza.

Komentatorzy zauważają, że mimo znaków zapytania jakie pojawiają się nad jego reputacją, popularność Borisa Johnsona wśród pro-brexitowo nastawionych Brytyjczyków nie maleje. Wielka Brytania ma opuścić Unię Europejską 31 października, jak twierdzi Boris Johnson, z umową lub bez.

Jeśli do 19 października nie uda mu się ratyfikować porozumienia w Izbie Gmin, będzie musiał poprosić Brukselę o odroczenie brexitu. Zobowiązała go do tego specjalny Akt Parlamentu podpisany przez królową Elżbietę II. Premier zapewnia, że nie złamie prawa, ale wyklucza dalsze odroczenie procedury wyjścia. Tymczasem szanse na wynegocjowanie przez niego nowych warunków wyjścia ze Wspólnoty są znikome. Komentatorzy nazywają tę sytuację kwadraturą koła, której nie sposób rozwiązać.