Do Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu trafił wniosek o wstrzymanie zalesiania Puszczy Augustowskiej. Wraz z nim wpłynęła skarga Komisji Europejskiej przeciwko Polsce. Tym samym Bruksela łagodzi ton w sprawie obwodnicy Augustowa.

REKLAMA

Komisja Europejska zorientowała się, że przegrałaby przed trybunałem, gdyby zwróciła się o nakaz wstrzymania budowy obwodnicy. Rzecznik Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu powiedział korespondentce RMF FM Katarzynie Szymańskiej-Borgionion, że trybunał takiego nakazu by nie wydał, gdyż na razie ze względu na okres lęgowy ptaków żadne prace budowlane w Dolinie Rospudy nie są prowadzone. Komisja złagodziła więc stanowisko i chce, by trybunał wydał jedynie nakaz wstrzymania zalesiania doliny.

Strona polska argumentuje, że zalesianie zrekompensuje straty ekologiczne spowodowane budową. Komisja Europejska twierdzi jednak, że efekt będzie odwrotny - całkowicie zaburzone zostanie funkcjonowanie ekosystemu.

Decyzję w tej sprawie trybunał podejmie po wysłuchaniu obu stron, nawet w ciągu miesiąca. Na jej podstawie będzie może przewidzieć komu w ostatecznej rozgrywce sędziowie przyznają rację.

Jeżeli nasz kraj nie dostosuje się do nakazu wstrzymania budowy i do wyroku, którego można się spodziewać za pół roku, to czekają nas bardzo poważne i wysokie kary finansowe – nawet kilka milionów euro dziennie. Eksperci dyskutują nawet o możliwości zastosowania stałej kary pieniężnej.

Komisja Europejska od grudnia kwestionuje budowę obwodnicy Augustowa w Dolinie Rospudy, a także obwodnicy Wasilkowa koło Białegostoku w Puszczy Knyszyńskiej.

Dolina Rospudy to jeden z najcenniejszych obszarów torfowiskowych w Polsce. Występują tam rzadkie gatunki roślin i zwierząt. Teren jest częścią Europejskiej Sieci Ekologicznej „Natura 2000”. Dolina Rospudy należy do tzw. „zielonych płuc Polski”, czyli regionalnego systemu ochrony tożsamości przyrodniczej i kulturowej północno-wschodniej części naszego kraju.

Zdaniem unijnego komisarza ds. ochrony środowiska Stawrosa Dimasa, dolina rzeki Rospudy jest terenem unikatowym i żadne kompensaty (np. posadzenie dodatkowych drzew) nie są w stanie naprawić szkód, jakie wywołałaby budowa obwodnicy. Dlatego - jak podkreśla - najlepszym rozwiązaniem jest wyznaczenie alternatywnej trasy.