​Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg odrzucił rosyjskie żądanie unieważnienia zobowiązania wobec Ukrainy z 2008 roku o przyjęciu jej w struktury Sojuszu. O takich oczekiwaniach informowało w tym dniu rosyjskie MSZ.

REKLAMA

Stanowisko NATO, jeśli chodzi o nasze stosunki z Ukrainą, pozostaje niezmienione, podstawową zasadą jest to, że każdy naród ma prawo wybrać własną ścieżkę...w tym, jakiego rodzaju porozumienia w zakresie bezpieczeństwa chce być częścią - powiedział Stoltenberg w Brukseli po spotkaniu z nowym kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem.

"O stosunkach NATO z Ukrainą decyduje 30 sojuszników NATO i Ukraina, nikt inny. Nie możemy zaakceptować, że Moskwa próbuje przywrócić system, w którym wielkie mocarstwa, takie jak Rosja, mają strefy wpływów, w których mogą kontrolować i decydować o tym, co robią inne kraje".

Wcześniej rosyjskie MSZ wydało oświadczenie, w którym napisało, iż Rosja żąda, by NATO wycofało się z zobowiązania z 2008 roku wobec Ukrainy i Gruzji o przyłączeniu tych państw do swoich struktur. Według agencji TASS rosyjska dyplomacja zagroziła, że "nieodpowiedzialne zachowanie Zachodu w kwestii Ukrainy prowokuje poważne ryzyko wybuchu konfliktu w Europie na dużą skalę".

Rosja oczekuje kontynuacji rozmów ze Stanami Zjednoczonymi

Rosyjska agencja podała też, że Moskwa ma zamiar wysunąć kompleksową propozycję prawnych gwarancji bezpieczeństwa w kontekście kolejnej rundy rosyjsko-amerykańskiego dialogu o stabilności strategicznej.

"Złożymy kompleksową propozycję, dotyczącą prawnych gwarancji bezpieczeństwa w ramach przygotowań do kolejnej rundy rosyjsko-amerykańskiego dialogu na temat stabilności strategicznej. Opowiadamy się za merytoryczną dyskusją z NATO o aspektach bezpieczeństwa" - napisało MSZ Rosji.

Z kolei, jak relacjonuje agencja AP, wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow na konferencji prasowej powiedział, że wprawdzie "naiwnością" byłoby oczekiwanie, że te gwarancje bezpieczeństwa Rosja wkrótce otrzyma, ale Moskwa obstaje przy tym, aby zostały one zrealizowane.

Jeśli nasi przeciwnicy po drugiej stronie, przede wszystkim USA, ale także inne kraje, tak zwani sojusznicy USA, odmówią, spróbują storpedować całość, wówczas nieuchronnie spotkają się z dalszym pogorszeniem ich własnej sytuacji bezpieczeństwa - powiedział Riabkow.

Agencje przypominają, że już podczas wtorkowej rozmowy Joe Bidena z Władimirem Putinem rosyjski prezydent powiedział, że oczekuje od Zachodu "gwarancji prawnych", wykluczających możliwość przystąpienia Ukrainy do NATO.