Ratownicy pracujący w ruinach nowojorskiego World Trade Center przegrywają walkę z czasem. Od 11 września pracują 24 godziny na dobę, ale po raz ostatni żywych ludzi wydobyli dzień po zamachu. Od tamtej pory znajdowane są tylko zmasakrowane ludzkie szczątki. Oficjalnie potwierdzono śmierć 252 osób. Na listach zaginionych figuruje 6585 nazwisk. Praktycznie nie ma już szans, by kogokolwiek uratowano.

REKLAMA

Do tej pory kiedy szanse na znalezienie kogoś jeszcze przy życiu choć małe, wciąż istniały, akcję prowadzono krok po kroku, tak by nie zwiększać zagrożenia dla tych, którzy mogli jeszcze pod gruzami czekać na pomoc. Teraz choć operacja wciąż jeszcze nosi miano ratunkowej, do akcji wprowadzony jest już ciężki sprzęt, by uprzątnie gruzu przyspieszyć. Nie wszystko po prostu da się zrobić gołymi rękoma. Tymczasem pod ziemią wciąż nie udało się ugasić wszystkich pożarów. Sprowadzono nawet ekipy strażaków doświadczonych w gaszeniu ogromnych i długotrwałych pożarach lasów. Nie pomogli jednak swym doświadczeniem i umiejętnościami. Wysoka temperatura panująca wciąż pod ziemią nie dała szans na przeżycie nawet w obecnych tam komorach powietrznych. Nadziei jest więc coraz mniej. Nikt jednak nie myśli, by zakończyć ratunkową część operacji. Jak oświadczył burmistrz Rudolf Giuliani prawdopodobnie oficjalnie taka decyzja nigdy nie zostanie ogłoszona. W Nowym Jorku tymczasem odbyła się pierwsza sportowa impreza od minionego wtorku. Giuliani, wielki fan drużyny Yankees, był obecny na meczu basebolowym lokalnych rywali drużyny Metz. Dostał tam owacje. "Sytuacja wróci do normy, gdy znów będę tu wygwizdywany" - oświadczył burmistrz.

Około godziny piątej rano czasu polskiego zakończył sie wielki koncert dobroczynny na rzecz ofiar zamachów. W połączonych występach, na scenach w Nowym Jorku, Los Angeles i Londynie wzięła udział plejada gwiazd show biznesu. Popularni aktorzy, na przykład Tom Hanks, Clint Eastwood, Julia Roberts opowiadali krótkie historie o ludziach, którzy stracili życie w atakach na World Trade Center i Pentagon. Inni prowadzili kwestę telefoniczną. Wśród gwiazd estrady wystąpili między innymi: Bruce Springsteen, Steve Wonder, U2 Celine Dion. Koncert pod nazwą "Ameryka: w hołdzie bohaterom" transmitowało na żywo 30 sieci telewizyjnych, w tym również z Polski oraz ponad 8 tysięcy stacji radiowych.

foto Archiwum RMF

10:15