Od 1 maja Rosja przestanie przesyłać kazachską ropę do Niemiec przez rurociąg "Przyjaźń". Decyzja ta uderza w rafinerię PCK Schwedt, która zaopatruje w paliwo Berlin i okoliczne regiony. Niemiecki rząd zapewnia jednak, że bezpieczeństwo dostaw paliw nie jest zagrożone.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Wicepremier Rosji Aleksander Nowak poinformował, że od 1 maja dostawy kazachskiej ropy do Niemiec przez rurociąg "Przyjaźń" zostaną wstrzymane.
Jak podkreślił, decyzja wynika z "możliwości technicznych", nie podając jednak szczegółów. Informacje te potwierdziły również źródła branżowe, na które powołuje się agencja Reutera.
Rafineria PCK Schwedt, położona niedaleko Berlina, odpowiada za większość dostaw paliw do stolicy Niemiec. Około 17 proc. surowca pochodziło dotąd z Kazachstanu, przesyłanego właśnie przez północną nitkę rurociągu "Przyjaźń". W 2025 roku tą trasą do Niemiec trafiło ponad 2,1 mln ton kazachskiej ropy, a w pierwszym kwartale 2026 roku - 730 tys. ton.
Niemieckie Ministerstwo Gospodarki zapewnia, że bezpieczeństwo dostaw paliw nie jest zagrożone. "Istniejące opcje zostaną wykorzystane, by zapewnić bezpieczeństwo dostaw w Niemczech" - przekazano w komunikacie. Rząd planuje rozmowy z Polską na temat zwiększenia dostaw do rafinerii Schwedt przez port w Gdańsku.
Rafineria Schwedt od 2022 roku znajduje się pod zarządem powierniczym niemieckiego regulatora, po tym, jak Niemcy przejęły udziały rosyjskiego Rosnieftu w odpowiedzi na inwazję Rosji na Ukrainę. Mimo to Rosnieft pozostaje głównym właścicielem rafinerii (54,17 proc. udziałów), a pozostałe udziały należą do Shella (37,5 proc.) i Eni (8,33 proc.).
Federalna Agencja ds. Sieci, która zarządza aktywami Rosnieftu w Niemczech, ostrzega, że mogą pojawić się regionalne wahania cen paliw. Zapewnia jednak, że sytuacja jest monitorowana i koordynowana z operatorami rynku.