W Monachium są planowane zamachy podobne do tych w Paryżu. Otrzymanie takiej informacji już kilka dni temu potwierdziła policja w stolicy Bawarii.

REKLAMA

Informacje z zagranicy zawierają kilka nazwisk potencjalnych zamachowców - przyznał szef monachijskiej policji. To Irakijczycy i Syryjczycy.

Według radia BR24 informacje o groźbie zamachu w Monachium pochodziły od amerykańskich służb i wskazywały konkretny hotel, gdzie mieli zatrzymać się terroryści. Jednak nikt podejrzany nie został tam znaleziony.

Podobnie jak podczas zamachów w Paryżu, zamachowcy w Monachium mieli być uzbrojeni w karabiny Kałasznikowa - miały one zostać użyte na dworcach. Miało też dojść do ataków samobójczych.

Komendant Hubertus Andrae poprosił mieszkańców o stolicy Bawarii o wyrozumiałość. Wobec panującego zagrożenia terrorystycznego, może dochodzić do wielu kontroli. Tamtejsza policja pozostaje nadal w stanie gotowości alarmowej, a miasto patroluje większa niż zwykle liczba funkcjonariuszy.

(mal)