​Rosja odnosi się do tragedii Holokaustu ze szczególnym bólem - oświadczył premier Dmitrij Miedwiediew w Muzeum Żydowskim w Moskwie. Ocenił również, że nastroje antysemickie i nacjonalistyczne powinny być tłumione w zarodku.

REKLAMA

Wizyta szefa rządu w Muzeum Żydowskim związana była z przypadającym w piątek Światowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Przypominając liczbę 6 milionów ofiar Holokaustu Miedwiediew powiedział, że według różnych ocen na terytorium ZSRR zginęło 2,7 mln Żydów.

Właśnie dlatego tragedię narodu żydowskiego postrzegamy ze szczególnym bólem, jako katastrofę, która dotyczy każdego z nas, niezależnie od wiary - oznajmił premier Rosji.

W każdym kraju, w tym i naszym, nastroje antysemickie i wypowiedzi nacjonalistyczne powinny być na każdym szczeblu tłumione w zarodku - podkreślił.

Miedwiediew odwiedził w czwartek po raz pierwszy otwarte w Moskwie w 2012 roku Muzeum Żydowskie i Centrum Tolerancji, które dokumentuje historię rosyjskich Żydów od czasów carskich po współczesność. Placówka stawia sobie za cel nie tylko ukazywanie w kreatywny i interaktywny sposób codziennego życie i kultury Żydów, ale również wspieranie dialogu międzykulturowego.

W przeddzień Światowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu państwowa telewizja Kanał 1. wyemituje film "Karski i władcy ludzkości" w reżyserii Sławomira Gruenberga, opowiadający o Janie Karskim. Mimo późnej pory (godz. 00.30 czasu moskiewskiego) oznacza to, że film może liczyć na kilka milionów widzów - powiedział PAP Jewgienij Gindilis, współproducent filmu ze strony rosyjskiej. Dokument był pokazywany w kilkudziesięciu kinach w Rosji, jednak emisja w telewizji oznacza skalę ogólnokrajową i jest ważnym wydarzeniem - zaznaczył producent.

75-minutowy obraz, łączący zdjęcia archiwalne, wywiady i animację, poświęcony jest postaci emisariusza polskiego podziemia, który w latach II wojny światowej jako jeden z pierwszych przekazał przywódcom państw alianckich informacje o zagładzie Żydów.

(az)