Kanclerz Niemiec Angela Merkel zapowiedziała w rządowym expose w Bundestagu powstanie w Berlinie, zgodnie z umową koalicyjną, "widocznego znaku", upamiętniającego krzywdy wypędzenia.

REKLAMA

Zastrzegła, że realizacja tego projektu odbędzie się "w duchu pojednania" i "w europejskim kontekście". Merkel nie użyła nazwy "Centrum przeciwko Wypędzeniom", kontrowersyjnego projektu forsowanego przez szefową Związku Wypędzonych Erikę Steinbach i wzbudzającego niepokój w Polsce i Czechach.

W minionych latach Merkel popierała ten projekt Steinbach, należącej do władz CDU. W swym expose niemiecka kanclerz opowiedziała się też za ścisłą współpracą Niemiec ze Stanami

Zjednoczonymi. Zaapelowała jednak do władz w Waszyngtonie, o jak najszybsze wyjaśnienie sprawy tajnych lotów CIA i amerykańskich więzień w Europie.