"Straciliśmy przyjaciela" – mówi ambasador RP w Waszyngtonie i były ambasador naszego kraju w Izraelu Marek Magierowski w rozmowie z korespondentem RMF FM Pawłem Żuchowskim. Wspominając Szewacha Weissa podkreśla, że był to człowiek dialogu, który rozumiał i szanował trudną historię. „Zapamiętam go jako wielkiego przyjaciela Polski, który przede wszystkim rozumiał niuanse naszej historii. Miałem okazje z nim na ten temat rozmawiać. I to były bardzo dobre rozmowy, dlatego że były szczere i otwarte” – wspomina Marek Magierowski.

REKLAMA

Najważniejsze, że z takimi ludźmi jak Szewach Weiss dobrze się rozmawiało o polsko-żydowskiej czy polsko-izraelskiej historii, właśnie dlatego, że to był człowiek, który znał Polskę, mówił po polsku, doskonale orientował się w polskiej historii i we wszystkich jej niuansach - podkreślił ambasador naszego kraju w Waszyngtonie.

Polski dyplomata napisał na Twitterze, że straciliśmy przyjaciela. W rozmowie z naszym dziennikarzem tłumaczył, że Szewach Weiss zdawał sobie sprawę z tego, jak ważnym krajem była Polska przez stulecia dla Żydów, dla rozwoju żydowskiej kultury.

Myślę, że powinniśmy też próbować kontynuować tę tradycję takiej właśnie narracji jako o Polsce, która zawsze była ośrodkiem promieniowania, jeżeli mogę sobie pozwolić na takie pompatyczne stwierdzenie, właśnie kultury żydowskiej na całą Europę - mówi Magierowski.

W rozmowie z naszym korespondentem Pawłem Żuchowskim Marek Magierowski mówi też o spotkaniach z młodymi Żydami, rozmowach z nimi w czasie których używał często słów Szewacha Weissa.

Zapamiętam wielką wiedzę o Polsce i takie poczucie, że pewnych granic nie powinno się przekraczać nawet w rozmowach prywatnych. Ja też bardzo często, gdy spotykałem się na przykład w szkołach z izraelskimi nastolatkami, mówiłem im: ja staram się zrozumieć wasze wyczulenie na kwestie związane z historią, ale proszę zrozumcie też naszą pamięć i nasze zmartwienia dotyczące jak się opowiada o polsko-żydowskiej historii. I myślę, że dzięki Szewachowi Weissowi wielu młodych Izraelczyków także zaczęło to rozumieć - stwierdza Marek Magierowski.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

Marek Magierowski dla RMF FM o śmierci Szewacha Weissa: Straciliśmy przyjaciela

Urodzony w 1935 roku na ówczesnych polskich Kresach Wschodnich Weiss ukrywał się w czasie II wojny światowej w ukraińskiej, a następnie polskiej rodzinie. W latach 1992-96 kierował pracami izraelskiego parlamentu, natomiast w okresie 2001-03 sprawował funkcję ambasadora Izraela w Polsce. Weiss otrzymał w tym kraju wiele odznaczeń i należał do osób, które najbardziej przyczyniły się do rozwoju polsko-izraelskich stosunków - przypomniał "Haarec".

Weiss był profesorem nauk politycznych. Po II wojnie światowej wyjechał z rodziną do Izraela. Od 1981 roku zasiadał w Knesecie, zajmował również m.in. stanowisko przewodniczącego Rady Instytutu Pamięci Jad Waszem. Zasłynął jako autor kilkudziesięciu książek o tematyce politycznej, socjologicznej, a także dotyczących II wojny światowej oraz adresowanych do dzieci i młodzieży. Prowadził wykłady na Uniwersytecie Warszawskim, publikował w wielu polskich dziennikach i czasopismach.

W 2004 roku prezydent Aleksander Kwaśniewski uhonorował Weissa Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi RP. W 2017 roku prezydent Andrzej Duda przyznał mu najwyższe odznaczenie państwowe - Order Orła Białego - "w uznaniu znamienitych zasług w działalności na rzecz pogłębiania przyjaznych oraz wszechstronnych relacji pomiędzy Rzeczpospolitą Polską a Państwem Izrael".

Weiss był doktorem honoris causa Uniwersytetu Wrocławskiego, Uniwersytetu Warszawskiego, Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie oraz Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.