Dotknięte poważnym kryzysem skandynawskie linie lotnicze SAS mogą zostać kupione przez niemiecką Lufthansę – uważają media w krajach skandynawskich. Problemy SAS spowodowane są skokami cen paliwa, strajkami personelu linii oraz pracowników skandynawskich portów lotniczych, a także sierpniową katastrofą w Madrycie samolotu spółki Spanair, należącej do SAS.

REKLAMA

Kierownictwo SAS starało się poprawić sytuację m.in. przez programy oszczędnościowe przewidujące zmniejszenie kosztów o ponad 292 mln euro rocznie oraz zwolnienie ok. 2500 osób. Zamiary te nie zostały w pełni zrealizowane.

Pierwsze rozmowy między SAS a Lufthansą podjęto już przed rokiem. Ale wówczas Niemcy wycofali się w obawie m.in. przed bardzo silnymi związkami zawodowymi w skandynawskich liniach.