12-letni chłopiec z Czech zginął po tym, jak został porwany przez lawinę w okolicach Bad Gastein w Austrii. Ratownicy przez 45 minut walczyli o jego życie – niestety, bezskutecznie.
- Tragiczny wypadek na stoku Sportgastein w Austrii - 12-letni chłopiec porwany przez lawinę.
- Dziecko jechało poza wyznaczonymi trasami na wysokości około 2700 m, gdy oderwała się płyta śnieżna.
- Ratownicy walczyli o życie chłopca przez 45 minut po wydobyciu go spod śniegu, niestety bez skutku.
- Bądź na bieżąco! Wejdź na stronę główną RMF24.pl
Do tragedii doszło na terenie ośrodka narciarskiego Sportgastein w Austrii. Według informacji przekazanych przez rzecznika ratownictwa górskiego, młody narciarz z Czech poruszał się poza przygotowanymi trasami na około 2700-metrowym szczycie Kreuzkogel. W pewnym momencie, w stromym żlebie, oderwała się płyta śnieżna. Chłopiec został wciągnięty przez masy śniegu.
We wtorek o godzinie 13:18 ratownicy górscy z Bad Gastein otrzymali informację o zejściu lawiny w okolicach stacji pośredniej kolejki Goldbergbahn. Na miejsce wysłano zespół ratowników, także z psami, oraz śmigłowiec ratunkowy.
Po zlokalizowaniu i odkopaniu chłopca spod zwałów śniegu natychmiast przystąpiono do reanimacji. Ratownicy przez 45 minut walczyli o życie 12-latka.
Mimo wszelkich działań medycznych lekarz mógł jedynie stwierdzić zgon.
Według wstępnych ustaleń, chłopiec w towarzystwie rówieśnika opuścił oznakowaną trasę i zjeżdżał poza nią. W pewnym momencie doszło do oderwania około 50-metrowej płyty śnieżnej.
Chłopcy znajdowali się między stalowymi podporami zabezpieczeń przeciwlawinowych, gdy wywołali lawinę. 12-latek został porwany przez płytę śnieżną i przyciśnięty do konstrukcji - relacjonował kierownik akcji ratowniczej z Bad Gastein, Andreas Kandler.
Na szczęście drugi chłopiec nie został porwany przez lawinę i wyszedł z wypadku bez szwanku.