Opozycyjna Partia Pracy poprze plan premiera Wielkiej Brytanii Davida Camerona dotyczący przeprowadzenia referendum na temat członkostwa kraju w Unii Europejskiej do końca 2017 roku. Przed majowymi wyborami parlamentarnymi, w których laburzyści ponieśli porażkę, partia zapowiadała, że przeprowadzi referendum tylko wtedy, jeśli dojdzie do przekazania Brukseli znacznych kompetencji.

REKLAMA

Brytyjczycy chcą mieć możliwość wypowiedzenia się na temat członkostwa w Unii. Dlatego Partia Pracy poprze projekt ustawy dotyczącej referendum - napisali we wspólnym artykule opublikowanym w dzienniku "Sunday Times" pełniąca funkcję przewodniczącej partii Harriet Harman oraz rzecznik ugrupowania ds. zagranicznych Hilary Benn.

Podkreślili jednak, że chociaż zależy im na przeprowadzeniu reform w UE, to będą przekonywać, iż ich kraj powinien pozostać częścią Wspólnoty.

Partia Pracy nie chce, by Zjednoczone Królestwo mimowolnie kierowało się ku wyjściu z Unii - dodali Harman i Benn. Ich zdaniem kraj jest silniejszy będąc w Unii.

Cameron, który jutro przyjmie w swej rezydencji szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude'a Junckera, utrzymywał, że woli, by jego kraj pozostał częścią zreformowanej Unii, ale nie wykluczył niczego, jeśli nie uda mu się wprowadzać zmian, o które zabiega.

W sondażu ośrodka YouGov przeprowadzonego dla "Sunday Times" w dniach 21-22 maja wynika, że 44 proc. ankietowanych popiera pozostanie w UE, a przeciw jest 36 proc. Podczas badania przepytano 1532 osoby.

Przed zwycięskimi dla konserwatystów wyborami parlamentarnymi premier Cameron obiecał, że doprowadzi do renegocjacji warunków brytyjskiego członkostwa w UE np. w takich sprawach jak imigracja, i przywróci Londynowi uprawnienia, których zrzekł się na rzecz Brukseli. Zapowiadał, że referendum w tej sprawie odbędzie się w 2017 roku. Później dawał natomiast do zrozumienia, że byłby gotów przyspieszyć to głosowanie.

(mpw)