Prokuratura Generalna Ukrainy nie zamierza ogłaszać wyników śledztwa ws. oskarżeń o korupcję w najbliższym otoczeniu prezydenta Juszczenki. Dokumenty mające świadczyć o korupcji przekazał prokuraturze były szef prezydenckiej administracji Ołeksandr Zinczenko.

REKLAMA

Zgodnie z kodeksem karnym prokuratura jest zobowiązana poinformować o wynikach kontroli jedynie zainteresowane osoby, natomiast nie ma obowiązku informować o niej opinii publicznej.

Ołeksandr Zinczenko podał się 5 września do dymisji, oskarżając o korupcję m.in. ówczesnego sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Petra Poroszenkę.

W odpowiedzi Juszczenko zdymisjonował Poroszenkę oraz rząd Julii Tymoszenko - premier miała konsultować z Zinczenką atak na prezydenckie otoczenie. Tworzenie nowego gabinetu Juszczenko powierzył lojalnemu wobec siebie technokracie Jurijowi Jechanurowowi.