Tarcza zwiększy bezpieczeństwo Polski – mówią jej zwolennicy. Przeciwnicy przestrzegają, że stanie się coś zupełnie innego: Polska stanie się głównym celem ataku… Dyskusja o amerykańskim systemie antyrakietowym od lat rozpala emocje, a obie strony mocno okopały się na swoich stanowiskach. Oliwy do ognia dolewa Rosja, grożąc Polsce wyprzedzającym atakiem jądrowym.

REKLAMA

Największym orędownikiem tarczy w Polsce jest prezydent; pola nie oddaje też rząd. Ich zdaniem tarcza zwiększy bezpieczeństwo Polski dzięki umieszczeniu na jej terytorium amerykańskich rakiet i amerykańskiej infrastruktury wojskowej. USA pomogą też w modernizacji polskiej armii, szczególnie w kwestii obrony powietrznej, której za kilka lat w ogóle mogłoby nie być. Liczy się też prestiż i strategiczny sojusz ze Stanami Zjednoczonymi, które w umowie zagwarantowały bezpieczeństwo naszego kraju.

Przeciwnicy tarczy, np. SLD, twierdzą jednak, że osłabi ona bezpieczeństwo Polski. Ich zdaniem Polska stanie się celem terrorystów. Twierdzą ponadto, że taka decyzja, ważna politycznie, militarnie i gospodarczo, powinna być rozważona przez Sejm lub nawet poddana pod ogólnonarodowe referendum. Ich zdaniem tarcza ma służyć wyłącznie interesom amerykańskiej polityki – nie tylko obronnej, ale również ofensywnej – i nie daje żadnych korzyści Polsce. Przypominają, że Polacy niewiele zyskali na udziale w operacjach wojskowych w Iraku i Afganistanie, offset za samoloty F-16 też zakończył się porażką.

Część krytyków tarczy antyrakietowej, podpierając się analizami niezależnych ekspertów, w tym analizami Jima Atkinsona, twierdzi, że elementy tarczy antyrakietowej, a w szczególności radary, będą służyć również celom szpiegostwa elektronicznego na rzecz USA. Projekt budowy "tarczy antyrakietowej" spotyka się również z krytyką w samych Stanach Zjednoczonych, zwłaszcza ze strony demokratów. Demokratyczny przewodniczący podkomisji ds. stosunków z Europą w Izbie Reprezentantów Robert Wexler stwierdził, że system obrony antyrakietowej jest "niesprawdzony" i poważnie naraża na szwank stosunki USA z Rosją oraz sojusznikami USA w Europie.

Przeciwnicy twierdzą też, że budowa tarczy w Polsce pogorszy i tak złe stosunki Polski z Rosją. A Moskwa od lat niezmiennie protestuje przeciwko instalacji systemu w Polsce i Czechach. Jej zdaniem to powrót do zimnej wojny, zarzucając USA, że tak naprawdę system wymierzony jest w Rosję. Grozi, że jeśli tarcza zostanie zbudowana rosyjskie pociski z głowicami jądrowymi zostaną wycelowane w Polskę. Ostatnio rosyjscy generałowie posunęli się nawet do groźby wyprzedzającego ataku nuklearnego na Polskę, jeśli antyrakiety trafią nad Wisłę.