Rumunia oczekuje na wyniki kolejnych testów ptasiej grypy. W laboratorium w Wielkiej Brytanii sprawdzane były próbki pobrane od łabędzi, które znaleziono martwe w Delcie Dunaju.

REKLAMA

W weekend eksperci potwierdzili to, czego obawiano się najbardziej - w Rumunii występuje niebezpieczny dla człowieka szczep ptasiej grypy H5N1. W Rumunii cały czas trwa ubój tysięcy ptaków. Rejony, w których odkryto wirusa ptasiej grypy objęte zostały kwarantanną, która ma obowiązywać przez co najmniej trzy tygodnie.

W Turcji, gdzie również wykryto obecność szczepu H5N1 sytuacja - według władz - jest już pod kontrolą. Zakończono już ubój drobiu. Nic już w naszej wiosce nie zostało, żaden ptak. Ani kury, ani gęsi ani kaczki. Mamy tylko koty i psy, praktycznie nic więcej - mówią. Testy, przeprowadzone po tym, jak w mieście Patnos przy granicy z Iranem padło tysiąc kurczaków, nie potwierdziły obecności ptasiej grypy.