Komisja Europejska wysłała do unijnego Trybunału Sprawiedliwości wniosek o zastosowanie tzw. środków tymczasowych, czyli całkowitego wstrzymania wycinki w Puszczy Białowieskiej, aż do ogłoszenia wyroku w sprawie - informuje dziennikarka RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginon.

REKLAMA

Komisja Europejska 13 lipca pozwała Polskę za wycinkę w Puszczy. Warszawa ma czas do 4 sierpnia na ustosunkowanie się do wniosku Komisji.

Komisja Europejska zarzuca Polsce naruszenie niektórych przepisów dyrektywy siedliskowej (w sprawie ochrony siedlisk przyrodniczych i dzikiej flory i fauny) oraz dyrektywy ptasiej (w sprawie ochrony dzikiego ptactwa). Obie dyrektywy są podstawą europejskiego programu Natura 2000.

Komisja wniosła o wprowadzenie środków natychmiastowych, aby zatrzymać wycinkę drzew jeszcze przed ogłoszeniem wyroku. Ten powinien zapaść w ciągu 24 miesięcy. Jak mówią brukselscy urzędnicy, chodzi o to, żeby zapobiec nieodwracalnym szkodom. KE posiada zdjęcia satelitarne, na których widać ogromne straty - powiedział dziennikarce RMF FM jeden z urzędników KE.

Już w ciągu kilku tygodni, a najdalej we wrześniu, Trybunał Sprawiedliwości rozpatrzy wniosek Komisji Europejskiej o zastosowanie środków natychmiastowych. Jak informuje nasza dziennikarka, bardzo prawdopodobne, że Trybunał przychyli się do wniosku Brukseli.

Polska w takiej sytuacji będzie musiała się dostosować, bo w procedurze ustanawiania środków natychmiastowych nie przysługuje odwołanie. Oznacza to, że najdalej we wrześniu będzie musiała zaprzestać wycinania drzew w Puszczy Białowieskiej pod groźbą wysokich kar, choć ostateczne rozstrzygnięcie sporu nastąpi w ciągu dwóch lat.

Resort środowiska odpowiada, że jest zdeterminowany, by bronić swoich racji przed Trybunałem Sprawiedliwości UE.

(ph)