Katastrofa ekologiczna w USA staje się faktem. U wybrzeży Kalifornii po awarii lądowego naftociągu znaleziono martwe ptaki. Niestety część ropy przedostała się do Oceanu i zanieczyściła piękne tereny kalifornijskiego wybrzeża w okolicy Santa Barbara. Dwie potężne plamy ropy rozciągają się na długości 14 kilometrów.

REKLAMA

Z uszkodzonego ropociągu wyciekło 400 tys. litrów ropy. Przynajmniej 80 tys. litrów przedostało się do wód przybrzeżnych. Na miejscu znaleziono pierwsze martwe ptaki ubrudzone oleistą mazią.

/ PAP/EPA/MICHAEL NELSON /
/ PAP/EPA/MICHAEL NELSON /
/ PAP/EPA/MICHAEL NELSON /
/ PAP/EPA/MICHAEL NELSON /
/ PAP/EPA/MICHAEL NELSON /
/ PAP/EPA/MICHAEL NELSON /
/ PAP/EPA/MICHAEL NELSON /
/ PAP/EPA/MICHAEL NELSON /
/ PAP/EPA/MICHAEL NELSON /
/ PAP/EPA/MICHAEL NELSON /

Przyjechaliśmy dziś tutaj. Był jeden człowiek na plaży usuwający olej z oceanu do wiader. Zdecydowaliśmy się do niego przyłączyć. Potem dołączały do nas kolejne osoby - mówi jeden z okolicznych mieszkańców.

Przedstawiciele organizacji dbających o przyrodę biją na alarm. Obawiają się katastrofy ekologicznej, która zagrozi faunie i florze.

W sprawie awarii ropociągu, który wybudowano w 1991 roku wszczęto już dochodzenie.

(md)