Izrael zwolnił 6 z 27 zatrzymanych dzień wcześniej pasażerów i członków załogi miniflotylli z pomocą dla Strefy Gazy - poinformowała rzeczniczka służb imigracyjnych izraelskiego MSW. Zostali zatrzymani, kiedy jachty usiłowały przełamać izraelską blokadę.

REKLAMA

Komandosi i piechota morska Izraela zatrzymały w piątek po południu płynący pod banderą irlandzką Saoirse (wolność po gaelicku) i pod kanadyjską Tahrir (wyzwolenie po arabsku). Załogi i pasażerowie nie stawiali oporu. Oba jachty odeskortowano do portu w Aszdod.

Na zatrzymanych jachtach nie znaleziono żadnej broni ani pomocy humanitarnej. Załogom przypomniano o istnieniu blokady morskiej i poinformowano, że ładunek z pomocą humanitarną może być dostarczony do Aszdod lub portów w Egipcie, a następnie przewieziony drogą lądową do Strefy Gazy.

Sześć zwolnionych osób to dwóch greckich członków załogi, trzech dziennikarzy i izraelski Arab - powiedziała agencji AFP rzeczniczka Sabina Haddad.

Dodała, że pozostali pasażerowie znajdują się w Ramli niedaleko Tel Awiwu, a procedury wydalenia ich z Izraela potrwają co najmniej 72 godziny.

Wśród zatrzymanych jest 14 Irlandczyków, obywatele Kanady, Wielkiej Brytanii, Australii i USA.

Pierwsza Flotylla Wolności wyruszyła w maju 2010 roku, ale została zatrzymana przez izraelską marynarkę. Zginęło wówczas dziewięciu tureckich działaczy propalestyńskich, co wywołało kryzys w stosunkach turecko-izraelskich.

Druga tego typu flotylla usiłowała wypłynąć w lipcu z Grecji, ale akcja najpierw opóźniała się z powodów technicznych, które kładziono na karb izraelskiego sabotażu, a potem władze greckie mnożyły przeszkody i nie udzieliły zgody na wyjście statków w morze.

Organizatorzy obecnej akcji utrzymywali wszystko w tajemnicy, aby uniknąć izraelskiej ingerencji.

Państwo żydowskie broni swego prawa do blokowania Strefy Gazy, kontrolowanej przez radykalny Hamas, twierdząc, że blokada ma na celu zapobieżenie przerzucaniu broni dla Palestyńczyków.