​Eksport węgla kamiennego z Korei Północnej do Chin został w kwietniu zredukowany do zera - twierdzi agencja AFP na podstawie analizy danych publikowanych w oparciu o dobrowolne deklaracje krajów na stronie internetowej Rady Bezpieczeństwa ONZ.

REKLAMA

"O ile w styczniu Korea Północna wyeksportowała 1,4 mln ton węgla do nienazwanego kraju, co przyniosło jej 126 mln dolarów przychodu, o tyle w kwietniu eksport był równy zeru" - pisze AFP.

Decyzję o zawieszeniu importu północnokoreańskiego węgla do poziomu najniższego od trzech lat podjęły, zdaniem AFP, Chiny, które są głównym odbiorcą surowców z KRLD. Pekin uczynił tak, aby wywrzeć presję na Pjongjang. Ograniczenie importu surowca może być silnym ciosem w północnokoreańską gospodarkę - zaznacza AFP.

Obietnicę skłonienia władz w Pjongjang do większej spolegliwości miał złożyć prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi przywódca Chin Xi. Apelował o to również 5 czerwca, podczas swej wizyty w Australii, amerykański sekretarz stanu Rex Tillerson.

Chiny i inni partnerzy w regionie powinni również wzmóc wysiłki, żeby pomóc w rozwiązaniu tej sytuacji w sferze bezpieczeństwa, zagrażającej nie tylko regionowi, ale naprawdę stanowiącej zagrożenie dla całego świata - powiedział Tillerson dziennikarzom w Sydney po spotkaniu z australijską minister spraw zagranicznych Julie Bishop.

Podkreślił, że Stany Zjednoczone chciałyby "produktywnych relacji". Ale nie możemy pozwolić Chinom, żeby wykorzystywały swą pozycję ekonomiczną, by odwracać uwagę od innych problemów, czy to jest militaryzacja wysp na Morzu Południowochińskim, czy niewywieranie odpowiedniego nacisku na Koreę Północną - zastrzegł amerykański sekretarz stanu.

Mimo wyraźnego zakazu przeprowadzania prób rakietowych oraz nuklearnych od początku 2016 r. Korea Płn. przeprowadziła dwie próby jądrowe oraz cały szereg testów balistycznych mających na celu sprawdzenie różnego rodzaju rakiet.

W miniony czwartek Pjongjang zakończył sukcesem próbę wystrzelenia przeciwokrętowych pocisków typu ziemia-woda z poligonu w pobliżu portu Wonsan nad Morzem Japońskim. Rakiety przeciwokrętowe przeleciały ok. 200 km.

Eksperci wskazują, że w pobliżu Półwyspu Koreańskiego okręty USA i Japonii prowadziły niedawno wspólne manewry na Morzu Japońskim. Działania były skoncentrowane na obszarze, gdzie 29 maja Korea Północna wystrzeliła pocisk balistyczny.

We wspólnych ćwiczeniach wzięły udział dwa amerykańskie lotniskowce: USS Carl Vinson, który wraz z grupą bojową US Navy patroluje okolice Półwyspu Koreańskiego od miesiąca, oraz USS Ronald Reagan wysłany jako zmiennik pierwszej jednostki. Towarzyszyły im dwa japońskie niszczyciele: Hyuga i Ashigara.

Korea Północna kontynuuje program jądrowy i próby rakietowe mimo zakazujących tego rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ i międzynarodowych sankcji. Zapowiada też budowę międzykontynentalnej rakiety balistycznej, która byłaby zdolna dosięgnąć terytorium USA.

(ph)