Papież Franciszek odniósł się do medialnych spekulacji mówiących o jego możliwej abdykacji. W czasie spotkania z brazylijskimi biskupami stwierdził, że nie myśli o rezygnacji.

REKLAMA

W ostatnich dniach ponownie pojawiły się plotki mówiące o tym, że wkrótce papież Franciszek może abdykować. O jego możliwej rezygnacji pisali watykaniści i wskazywali, że kilka jego ostatnich decyzji może być przygotowaniem do rezygnacji.

Specjaliści zauważyli, że papież ma duże problemy ze zdrowiem, co zmusiło go do odwołania pielgrzymki do krajów afrykańskich.

Jego niedawne nominacje kardynalskie mogły też wskazywać, że argentyński papież przygotowuje nowe konklawe. Ukończona reforma Kurii Rzymskiej i zwołanie pierwszego od kilku lat spotkania wszystkich kardynałów w Rzymie pod koniec sierpnia, według specjalistów też miało świadczyć o jego rychłej abdykacji.

Teraz do spekulacji medialnych odniósł się sam papież Franciszek. W czasie zamkniętego spotkania z brazylijskimi biskupami podczas wizyty ad limina Aposotolorum stwierdził, że jest zaskoczony spekulacjami o swojej rezygnacji z urzędu. Zapewnił, że jej nie rozważa.

Papież powiedział nam, że ma przed sobą wiele wyzwań, ale to, co ukazuje się w prasie, nie przeszło mu przez myśl. Powiedział nam, że chce żyć swoją misją tak długo, jak Bóg na to pozwoli - stwierdził w rozmowie z Radiem Watykańskim biskup diecezji Porto Velho abp Roque Paloschi.

Na ten sam temat wypowiedział się ostatnio kard. Kevin Farrell, jeden z najbliższych współpracowników Franciszka, prefekt watykańskiej Dykasterii ds. Święckich, Rodziny i Życia.

Aby być papieżem i przewodzić Kościołowi trzeba mieć głowę, a nie nogi. Za medialnymi pogłoskami o rezygnacji papieża Franciszka może zatem kryć się pragnienie tych, którzy go nie lubią - stwierdził.

Przypomniał też, że Franklin Roosevelt czterokrotnie był wybierany na prezydenta Stanów Zjednoczonych będąc na wózku inwalidzkim.