Zła pogoda uniemożliwiła start eksperymentalnego samolotu GlobalFlyer. Amerykański milioner-ekscentryk Steve Fossett zamierzał wystartować nim z Przylądka Canaveral, by pobić rekordu długości lotu jakimkolwiek statkiem powietrznym bez lądowania.

REKLAMA

Fossett zamierza w ciągu 80 godzin pokonać 41 841 kilometrów. Trasa lotu wiedzie nad Atlantykiem, Afryką, Arabią Saudyjską, Indiami, Chinami, Japonią, Oceanem Spokojnym, Meksykiem, Stanami Zjednoczonymi i ponownie Atlantykiem. Lądowanie przewidziane jest na międzynarodowym lotnisku Kent pod Londynem.

Na razie nie wyznaczono nowej daty startu. Jeżeli Fossett dokona tego wyczynu, to pobije obecny rekord długości lotu o 1126 km, który został ustanowiony w 1986 przez Dicka Rutana i Jeannę Yeager na ich samolocie Voyager. Fossett chce też pobić rekord długości trasy pokonanej balonem, ustanowiony w 1999 r,. przez Briana Jonesa i Bertranda Piccarda.

Samolot GlobalFlyer, który z pełnym obciążeniem waży ponad 11 ton, ma skrzydła o długości równej 11-piętrowemu budynkowi. Fossett startuje z Przylądka Canaveral ponieważ maszyna wymaga bardzo długiego pasa startowego, takiego jaki zbudowano tam dla lądujących wahadłowców. Ma on długość 4572 metry.