Ukraina i krymscy Tatarzy euforycznie zareagowali na zwycięstwo piosenkarki Jamali w finale 61. konkursu Eurowizji w Sztokholmie. Sukces Ukrainki narodowości tatarskiej jest w niedzielę tematem numer jeden w mediach i sieciach społecznościowych.

REKLAMA


Zwycięstwo Jamali jest krokiem ku wyzwoleniu Krymu od rosyjskich okupantów - napisał na Facebooku Refat Czubarow, przewodniczący samorządu tatarskiego, Medżlisu i deputowany Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy.

Pewnego pięknego dnia zbierzemy się wszyscy razem na wolnym od rosyjskich okupantów Krymie, w starym i słynnym (mieście) Bachczysaraju! Dziś uczyniono jeszcze jeden ważny krok w tym kierunku! - podkreślił.

W internetowych dyskusjach nad wygraną Jamali dominuje radość z porażki Rosji, która bezskutecznie domagała się dyskwalifikacji jej utworu, skarżąc się na jego polityczny wydźwięk. Tatarska piosenkarka zaśpiewała piosenkę własnego autorstwa "1944", poświęconą stalinowskiej deportacji jej narodu. W najbliższą środę Tatarzy będą obchodzili 72. rocznicę tej tragedii.

Pierwsze i całkowite zwycięstwo nad putinowską Rosją. (...) Kluczem do wyzwolenia Krymu są krymscy Tatarzy - Krymsko-tatarska autonomia w składzie Ukrainy! -
napisał znany działacz tatarski Lenur Islamow na swoim facebookowym profilu.

Przypomnijmy, że reprezentant Rosji Siergiej Łazariew dostał największą liczbę punktów od telewidzów - w ogólnym rozrachunku uplasował się na 3. pozycji:



Kolejny finał Eurowizji na... Krymie?

Użytkownicy sieci społecznościowych zastanawiają się, w którym z ukraińskich miast odbędzie się kolejny finał Eurowizji. Większość z nich wskazuje na zajęte przez Rosję miasta na Krymie: Symferopol i Sewastopol. Padają też propozycje, by finał przyjęło któreś z miast, położonych przy granicy z zaanektowanym półwyspem.

Rosja zaanektowała w 2014 roku należący do Ukrainy Półwysep Krymski w wyniku referendum, które władze w Kijowie i wspólnota międzynarodowa uznały za nielegalne. Tatarzy krymscy, którzy stanowią tam 12 proc. mieszkańców, byli przeciwni referendum. Ich społeczność w większości zbojkotowała głosowanie, narażając się na represje ze strony rosyjskich władz.

Tatarzy zostali wysiedleni z Krymu na rozkaz Józefa Stalina w 1944 r. z powodu oskarżeń o kolaborację z III Rzeszą. Prawie połowa - 46 proc. - nie przeżyła deportacji. Ocalałym pozwolono na powrót dopiero w połowie lat 80. za rządów w ZSRR Michaiła Gorbaczowa. W efekcie duża część społeczności tatarskiej jest negatywnie nastawiona do władz w Moskwie. Po ogłoszeniu niepodległości przez Ukrainę w 1991 roku Tatarzy stali się obywatelami ukraińskimi.

(mal)