​Egipski sąd skazał piosenkarkę pop na dwa lata więzienie za “obsceniczne" sceny w teledysku, na którym kobieta jest w samej bieliźnie. Problemem dla sądu było także "sugestywne jedzenie banana".

REKLAMA

Shyma to znana piosenkarka w Egipcie. Teledysk do jej piosenki "I have Issues" wywołał sporo kontrowersji w konserwatywnym islamskim kraju. W teledysku 25-latka tańczy w bieliźnie i "sugestywnie" je banana przed klasą pełną mężczyzn. Wideo oburzyło wielu Egipcjan, którzy atakowali piosenkarkę w mediach społecznościowych.

Nie spodziewałem się, że to się zdarzy i będę celem ataków z każdej strony. Jestem młodą piosenkarką, od dziecka marzyłam o byciu piosenkarką - napisała Shyma na swoim profilu na Facebooku. Egipski związek muzyków zakazał Shymie występów publicznych.

To wideo szkodzi egipskiemu społeczeństwu - powiedział egipski polityk Jalal Awara. Musimy być stanowczy wobec osób promujących niskiej jakości sztukę - dodał.

Shyma, a raczej Shaimaa Ahmed, została zatrzymana 18 listopada. Jej proces rozpoczął się pod koniec miesiąca. Oskarżono ją o "zachęcanie do rozpusty" i "produkcję wideo szkodliwego dla opinii publicznej". Kobieta twierdziła, że jest niewinna, a pozy i "sugestywne jedzenie banana" wymusił na niej reżyser teledysku. W samym wideo miały się one znaleźć bez jej zgody.

Piosenkarka i reżyser zostali ukarani grzywną i skazani na dwa lata więzienia.

Od 2014 roku - czyli od kiedy władzę w Egipcie sprawuje prezydent Abdel Fattah al-Sisi - zaostrzono przepisy dotyczące kwestii moralności i wolności słowa. Konserwatywne prawo dotyka nie tylko twórców, a także fanów muzyki. We wrześniu służby zatrzymały dziesięć osób, które na koncert w Kairze przyniosły tęczową flagę - międzynarodowy symbol społeczności LGBTQ.

(az)