Pilot balonu z turystami, który spadł w piątek koło Luksoru, w środkowej części Egiptu, został zatrzymany wraz z trzema przedstawicielami firmy organizującej tę wycieczkę. W wypadku zginęła turystka z Republiki Południowej Afryki, a 15 osób zostało rannych.

REKLAMA

Jak podała państwowa agencja MENA, zatrzymani pozostaną w areszcie przez co najmniej cztery dni. Trwa śledztwo w tej sprawie.

Egipskie władze informowały w piątek, że przyczyną wypadku były prawdopodobnie złe warunki pogodowe. Służby meteorologiczne ostrzegały wcześniej przed silnymi wiatrami.

Balon wystartował na krótko przed wschodem słońca i leciał około 45 minut na wysokości 450 metrów. W pewnym momencie z powodu silnego wiatru pilot stracił kontrolę nad maszyną i został zmuszony do awaryjnego lądowania na terenie górzystym. Balonem leciało około 20 osób.

W rejonie Luksoru - jednego z najpopularniejszych wśród turystów miast Egiptu - organizuje się każdego dnia kilkanaście lotów balonem.


(MN)