Dziennikarka biura BBC w Chinach Carrie Gracie zrezygnowała z zajmowanego stanowiska edytora. To protestując przeciwko dyskryminacji płacowej kobiet w swojej firmie. List otwarty Gracie został opublikowany w poniedziałek w dzienniku "The Times". W piśmie, skierowanym bezpośrednio do odbiorców opłacających abonament radiowo-telewizyjny na rzecz publicznego nadawcy, dziennikarka oskarżyła kierownictwo BBC o "niejawną i niezgodną z prawem politykę płacową" oraz permanentne zaniżanie wynagrodzeń kobiet w porównaniu do pensji mężczyzn zajmujących takie same stanowiska.

REKLAMA

"W kwestii płac BBC nie realizuje deklarowanych przez siebie wartości takich jak zaufanie, uczciwość i publiczna odpowiedzialność. Zarządzony w tym roku przez urząd audytorski obowiązek ujawnienia przez BBC pensji pracowników nie tylko potwierdził, że czołowi prezenterzy i menedżerowie otrzymywali niedopuszczalnie wysokie wynagrodzenie, ale też niedające się obronić różnice w pensjach kobiet i mężczyzn wykonujących tę samą pracę" - napisała Carrie Gracie. Jak zaznaczyła, te "konkretne dowody potwierdziły tylko to, czego wiele (kobiet) się spodziewało - że nie są cenione w równym stopniu" co pracujący wraz z nimi mężczyźni.

"Mam dość"

Dziennikarka tłumaczyła, że pomimo 30-letniego doświadczenia, biegłości w języku mandaryńskim i wykonywania pracy w miejscu oddalonym o tysiące kilometrów od domu i rodziny, w tym nastoletnich córek, nie była w stanie uzyskać gwarancji dotyczących równego wynagrodzenia na poziomie szefów redakcji międzynarodowych.

"Mam dość. Wzrost znaczenia roli Chin jest jednym z najważniejszych tematów naszych czasów i jednym z najtrudniejszych do opowiedzenia. Nie mogę tego tematu omawiać tak, jak na to zasługuje, a jednocześnie walczyć z moimi przełożonymi i bardzo skomplikowanym procesem skarg i zażaleń. W ubiegłym tygodniu odeszłam ze stanowiska wydawcy w chińskim biurze (BBC) i wrócę na swoje poprzednie stanowisko w newsroomie, gdzie oczekuję, że wszyscy będziemy otrzymywali takie samo wynagrodzenie" - napisała.

Jak podkreśliła, celem jej interwencji nie jest wywalczenie podwyżki dla siebie czy najbliższych współpracowniczek, ale zapewnienie równego traktowania mężczyzn i kobiet zajmujących te same stanowiska w całej firmie. Jednocześnie ostrzegła, że obecna "mentalność oblężonej twierdzy" wśród menedżerów BBC może doprowadzić do "katastrofalnej porażki w sądach" i "exodusu utalentowanych kobiet".

W oświadczeniu dla "The Times" nieformalna grupa #BBCWomen, zrzeszająca ponad 130 dziennikarek BBC, podkreśliła, że obecnie toczy się ponad 200 sporów dotyczących wynagrodzenia i dyskryminacji kobiet ze względu na płeć.

"Sto lat temu kobiety otrzymały prawo głosu w Wielkiej Brytanii"

"Nagłe odejście ze stanowiska w Chinach i pożegnanie z zespołem w biurze BBC w Pekinie jest bolesne, ale większość z zatrudnionych tam osób to wspaniałe, młode kobiety. Nie chcę, aby ich pokolenie musiało walczyć w tej sprawie w przyszłości tylko dlatego, że moje pokolenie nie było w stanie wygrać w tej debacie teraz. (...) Sto lat temu kobiety otrzymały prawo głosu w Wielkiej Brytanii. Uhonorujmy to odważne pokolenie, z powodzeniem walcząc w tym roku o prawo do równego wynagrodzenia" - zakończyła Carrie Gracie.

Jej apel spotkał się z szerokim odzewem wśród dziennikarek i dziennikarzy, także z BBC, którzy publicznie poparli jej argumenty we wpisach w mediach społecznościowych, swoje wpisy oznaczając je hasztagiem #IStandWithCarrie ("Popieram Carrie"). Poparcie wyraziło też wielu dziennikarzy konkurencyjnych mediów, posłanek i posłów Izby Gmin z obu największych partii i przedstawicieli show-biznesu.

Podczas gali wręczenia Złotych Globów poparcia dla dziennikarki wyraziła też brytyjska aktorka Emma Watson, znana m.in. z roli Hermiony w sadze o przygodach Harry'ego Pottera oraz pracy charytatywnej na rzecz praw kobiet.

Sarah Jessica Parker / MIKE NELSON / PAP/EPA
Catherine Zeta-Jones / MIKE NELSON / PAP/EPA
Penelope Cruz / MIKE NELSON / PAP/EPA
Isabelle Huppert / MIKE NELSON / PAP/EPA
Saoirse Ronan / MIKE NELSON / PAP/EPA
Jessica Biel / MIKE NELSON / PAP/EPA
Tarana Burke i Michelle Williams / MIKE NELSON / PAP/EPA
Catherine Zeta-Jones / MIKE NELSON / PAP/EPA
Eva Longoria / MIKE NELSON / PAP/EPA
Halle Berry / MIKE NELSON / PAP/EPA

Mężczyźni zarabiają więcej

W sierpniu BBC ujawniło zarobki swoich najlepiej zarabiających gwiazd. Najwyżej opłacany okazał się prowadzący stacji radiowej BBC Radio 2 Chris Evans, który w ciągu roku zarobił ok. 2,2 mln funtów. Na drugim miejscu znalazł się prowadzący magazyn piłkarski "Match of the Day" były piłkarz reprezentacji Anglii Gary Lineker, który zarobił w minionym roku ok. 1,75 mln funtów, a na trzecim krytyk muzyczny i gospodarz komediowego talk-show Graham Norton z rocznymi zarobkami w wysokości 850 tys. funtów.

Najwyżej opłacana kobieta w tym zestawieniu, znana m.in. z brytyjskiej edycji "Tańca z Gwiazdami" ("Stricly Come Dancing") prezenterka Claudia Winkleman, zajęła dopiero ósme miejsce z rocznymi zarobkami w wysokości 450 tys. funtów.

W odpowiedzi na zarzuty Carrie Gracie BBC podkreśliło, że przeprowadziło wewnętrzną analizę umów, która "nie wykazała systemowej dyskryminacji kobiet", a firma ma świadomość, jak istotne jest sprawiedliwe wynagradzanie pracowników niezależnie od ich płci.

(ug)