W trakcie rozmów z Donaldem Trumpem wspomnieliśmy o mojej wizycie w Waszyngtonie - poinformował po zakończonym szczycie NATO w Brukseli prezydent Andrzej Duda. Dodał, że wizyty najprawdopodobniej odbędzie się we wrześniu, a w tej chwili trwają ostatnie ustalenia w tej sprawie.

REKLAMA

Duda, który podczas briefingu prasowego wieńczącego jego udział w szczycie NATO w Brukseli był pytany o tematy swoich rozmów z Trumpem, wskazał na problematykę bezpieczeństwa.

Rozmawialiśmy o współpracy militarnej oczywiście, rozmawialiśmy o zwiększeniu obecności armii Stanów Zjednoczonych na terenie Polski, rozmawialiśmy także o kwestii kolejnych zakupów uzbrojenia ze Stanów Zjednoczonych, a więc o infrastrukturze bezpieczeństwa tej militarnej - wyliczył.

Jak dodał, prezydenci wspomnieli również o jego planowanej wizycie w Stanach Zjednoczonych. W tej chwili ostatnie ustalenia są w sprawie wizyty w Stanach Zjednoczonych, mojej w Waszyngtonie- podkreślił Duda. Dopytywany, czy odbędzie się ona we wrześniu, odpowiedział: "Najprawdopodobniej tak".

"Państwa Sojuszu powoli zaczynają wydawać coraz więcej na cele obronne"

Wszystkie dyskusje, debaty, to, co razem ustaliliśmy, z całą pewnością potwierdza jedność Sojuszu Północnoatlantyckiego, co do tego nie ma żadnych wątpliwości i wszelkie spekulacje, które się pojawiają - że to grozi jakimś rozpadem Sojuszu, grozi jego osłabieniem nie ma nic wspólnego, a wręcz przeciwnie: państwa Sojuszu powoli zaczynają wydawać coraz więcej na cele obronne - podkreślił Duda. Zaznaczył, że niektóre państwa realizują te zobowiązania szybciej, inne wolniej. Mogę powiedzieć z pewną satysfakcją, że nas - Polski - ta dyskusja dzisiaj dotyczyła w niewielkim stopniu - przyznał.

Myśmy byli bardziej jej słuchaczem, z tego względu, że nawet sam prezydent Trump w swoim wystąpieniu wymienił nas jako tych, którzy zobowiązanie członkowskie realizują. Według jego wyliczeń 1,99 proc. ponieśliśmy na obronność. Brakuje 0,01 co wynika tylko z tego, że mieliśmy wzrost gospodarczy a liczyliśmy w stosunku do poprzedniego roku - powiedział prezydent.


Cieszę się, że ten proces w NATO, także podwyższania wydatków, jest realizowany, bo to dla mnie oznacza także bezpieczniejszą wschodnią flankę. To dla mnie oznacza lepsze uzbrojenie, to dla mnie oznacza więcej żołnierzy, także w państwach sojuszniczych, a jeżeli tak, to większe możliwości realizowania wspólnych misji, także takich misji jak u nas - powiedział Duda. NATO pokazało, że adaptuje się do zmieniającej się sytuacji geopolitycznej i sytuacji w naszej części Europy i tak to powinno funkcjonować. Im te wydatki, proporcjonalnie będą większe, im nowocześniejszy będzie sprzęt, im większe będą w związku z tym możliwości, także jeśli chodzi o liczbę żołnierzy, tym większe będą możliwości również delegowania żołnierzy w ramach misji sojuszniczych - dodał.