Skórną odmianę choroby wykryto u kobiety, która podobnie jak jej koleżanka miała w rękach list adresowany do prezentera wiadomości w NBC, Toma Brokawa. Na konferencji w Nowym Jorku ujawniono, że kobieta zachorowała pod koniec września a 1 października zaczęła brać antybiotyki i prawdopodobnie wyzdrowieje.

REKLAMA

Tymczasem jak się okazało bakterie wąglika, które znaleziono na Florydzie, w Nowym Yorku i w Waszyngtonie pochodzą z tego samego szczepu - potwierdził dziś oficjalnie szef Biura Bezpieczeństwa Kraju Tom Ridge. Ridge powiedział, że badania genetyczne potwierdziły, że wszystkie pochodzą z odkrytego w Stanach Zjednoczonych szczepu. Co ważne, nie zostały genetycznie zmodyfikowane, by mieć odporność na większą ilość antybiotyków. Zarodniki przesłane do biura senatora Dashla były drobne, czyste, wysoko skoncentrowane – idealnie przygotowane do tego by przy najdrobniejszym ruchu rozpylić się w powietrzu. Próbka przesłana do „New York Post” była nieco mniej skoncentrowana, a zarodniki sklejały się w większe kuleczki. Próbek przesłanych na Florydę i do redakcji NBC nie można było zbadać pod tym kątem, ponieważ nie było zbyt dużej ilości materiału. Ridge nie potwierdził, czy do próbki znalezionej w Senacie dodano jakiejś substancji, która miała zmienić właściwości elektrostatyczne proszku i zapobiegać jego sklejaniu. Na razie nie ma podstaw by przypisać produkcję proszku jakiemuś konkretnemu krajowi.

Dziennik "USA Today" w dzisiejszym wydaniu cytuje sekretarza obrony Donalda Rumsfelda, który miał przyznać, że Stany Zjednoczone mogą nigdy nie złapać Osamy bin Ladena. Jednak podczas dzisiejszej konferencji w Pentagonie Rumsfeld podkreślał, że sens jego wypowiedzi był nieco inny. Złapanie bin Ladena pozostaje jednym z najważniejszych celów, ale sukcesem tej operacji będzie uniemożliwienie Talibanowi i al-Qaedzie prowadzenie działań terrorystycznych. W sprawie bin Ladena sytuacja pozostaje jasna: dopóki go nie mamy, to go nie mamy. Rumsfeld poinformował także, że niektóre programy testów systemu obrony antyrakietowej, na przykład testy systemu radarowego, zostały wstrzymane do czasu wizyty prezydenta Rosji w Stanach Zjednoczonych. Administracja Busha liczy na porozumienie w tej sprawie, nie chce teraz dawać komukolwiek podstaw do twierdzenia, że zerwała dotychczasowe układy jednostronnie.

20:10