Rekord pocztowy "a la francaise"! 91-letnia mieszkanka francuskich Alp dostała pocztówkę wysłaną przez jej córkę z letnich kolonii z półwiecznym opóźnieniem.

REKLAMA

Widokówka została wysłana w 1969 roku z letnich kolonii z miejscowości oddalonej o 450 kilometrów przez nastoletnią wówczas córkę adresatki. Dyrekcja francuskiej poczty przeprasza za zwlokę, ale nie potrafi wyjaśnić, co się działo z tą pocztówką przez 50 lat. Tym bardziej, że stempel pocztowy jest zamazany i nie widać daty. Media przypuszczają, że mogła się gdzieś zawieruszyć w jednej z pocztowych sortowni.

Nadawczyni, która sama ma już dzisiaj 67 lat, pisała, że jest zadowolona z kolonii i że ma tam wiele nastoletnich koleżanek. Prosiła też mamę, by się o nią nie martwiła. Ta ostania sugeruje teraz z humorem, że lepiej otrzymać kartkę pocztową od swojej córki późno niż wcale.