1004 osoby zostały w środę zatrzymane podczas akcji protestu, które odbyły się w 82 miastach Rosji i w których uczestniczyli zwolennicy uwięzionego przywódcy opozycji antykremlowskiej Aleksieja Nawalnego - podał portal OWD-Info.

REKLAMA

351 osób - a więc ponad jedna trzecia spośród wszystkich zatrzymanych - przypada na Petersburg - szacuje portal, który prowadzi statystykę osób zatrzymanych i monitoruje sytuację na komisariatach policji.

Na demonstrację w Moskwie przyszła matka Aleksieja Nawalnego Ludmiła i jego brat Oleg. Wśród uczestników demonstracji jest także opozycyjny działacz i dziennikarz Władimir Kara-Murza.

OWD-Info opublikowała nazwiska zatrzymanych. Część z nich zatrzymana została jeszcze przed manifestacjami.

Co najmniej 87 osób policja zabrała na komisariaty w Ufie, mieście na Przeduralu. Po kilkadziesiąt osób policjanci zatrzymali w Soczi na południu Rosji, w Kazaniu - głównym mieście republiki Tatarstanu i w kilku miastach Syberii.

Demonstracje odbywały się bez zezwolenia władz. Współpracownicy Nawalnego wyznaczyli je na środę po doniesieniach, że stan zdrowia opozycjonisty bardzo się pogorszył. Nawalny od trzech tygodni prowadzi głodówkę w kolonii karnej w obwodzie włodzimierskim około stu kilometrów od Moskwy. W ostatnich dniach został przeniesiony do szpitala więziennego we Włodzimierzu.

Uczestnicy demonstracji żądali jego uwolnienia i udzielenia mu pomocy lekarskiej. Na demonstracjach zabrzmiały też żądania uwolnienia wszystkich więźniów politycznych, a także oskarżenia wobec prezydenta Władimira Putina i wezwania, by podał się do dymisji.