Noelia Castillo Ramos, 25-letnia mieszkanka Barcelony, przez dwa lata walczyła o prawo do eutanazji. Jej decyzja podzieliła rodzinę i wstrząsnęła opinią publiczną. Eutanazja zostanie przeprowadzona dzisiaj.

REKLAMA

  • 25-letnia Noelia Castillo Ramos z Barcelony przez dwa lata walczyła o prawo do eutanazji - zabieg zostanie przeprowadzony dzisiaj.
  • Noelia była ofiarą zbiorowej napaści seksualnej, a po próbie samobójczej w 2024 roku została całkowicie sparaliżowana i cierpiała na przewlekły, nieuleczalny ból.
  • Jej decyzja o eutanazji podzieliła rodzinę i wywołała ogólnokrajową debatę w Hiszpanii.

Noelia dorastała w trudnych warunkach. Część dzieciństwa spędziła pod opieką systemu ochrony nieletnich. Młoda kobieta padła ofiarą zbiorowej napaści seksualnej. Trauma była tak silna, że Noelia Castillo Ramos próbowała odebrać sobie życie - najpierw zażywając leki, a potem skacząc z piątego piętra. Przeżyła, ale od 2024 roku była całkowicie sparaliżowana, przykuta do łóżka, zależna od innych i skazana na nieustanny ból.

"Każdy dzień to horror i ból"

Mój dzień to horror i ból. Każdego dnia jest mi coraz trudniej to znosić. Jestem wyczerpana. Chcę po prostu odejść w pokoju i przestać cierpieć - mówiła w wywiadzie udzielonym kilka dni temu.

Noelia podkreślała, że jej decyzja nie jest impulsem, lecz świadomym wyborem osoby, która nie widzi już dla siebie nadziei na poprawę.

Dwa lata walki o prawo do eutanazji

Wiosną 2024 roku Noelia rozpoczęła formalną procedurę ubiegania się o eutanazję, zgodnie z hiszpańskim prawem. Lekarze potwierdzili, że spełnia wszystkie kryteria: cierpi na przewlekły, nieuleczalny ból i jest całkowicie zależna od innych.

Jej ojciec nie pogodził się z decyzją córki. Przez dwa lata składał kolejne odwołania - od sądów katalońskich, przez Sąd Najwyższy, aż po Trybunał Konstytucyjny i Europejski Trybunał Praw Człowieka. Wszystkie instancje uznały prawo Noelii do samodzielnej decyzji.

Największy dramat rozegrał się w rodzinie. Ojciec do końca walczył o życie córki, twierdząc, że potrzebuje ona pomocy psychologicznej, a nie śmierci.

Matka, choć nie zgadzała się z wyborem córki, zdecydowała się być przy niej do końca. Nie jestem za, ale zawsze będę przy niej. Jeśli ona nie chce żyć, ja już nie mogę więcej - mówiła ze łzami w oczach.

"Nie mogę być zakładniczką czyjegoś szczęścia"

Jestem filarem rodziny. Wiem, że zostawiam ich w cierpieniu. Ale co z moim cierpieniem? Szczęście ojca, matki czy siostry nie może być ważniejsze od mojego życia - mówiła kobieta w ostatnim wywiadzie. I dodawała: "Nie mogę być zakładniczką czyjegoś szczęścia".

Jej dramatyczna decyzja podzieliła nie tylko rodzinę, ale i całe hiszpańskie społeczeństwo. W mediach społecznościowych i programach telewizyjnych rozgorzała debata o granicach prawa do śmierci, autonomii jednostki i roli rodziny w podejmowaniu najtrudniejszych decyzji.

Eutanazja w Hiszpanii - na czym polega?

Hiszpania jest jednym z nielicznych krajów Europy, gdzie eutanazja jest legalna. Ustawa weszła w życie w czerwcu 2021 roku i pozwala osobom dorosłym, które cierpią na poważne, nieuleczalne i przewlekłe schorzenia powodujące stały, trudny do zniesienia ból lub poważną niepełnosprawność, na świadome i dobrowolne złożenie wniosku o zakończenie życia.

Procedura jest wieloetapowa i bardzo restrykcyjna. Pacjent musi złożyć dwa pisemne wnioski w odstępie co najmniej 15 dni, potwierdzając swoją wolę. Wnioski są oceniane przez lekarza prowadzącego oraz niezależnego specjalistę. Następnie sprawę rozpatruje regionalna Komisja ds. Gwarancji i Oceny, która ostatecznie zatwierdza lub odrzuca prośbę. Pacjent w każdej chwili może wycofać swój wniosek.

Eutanazja może być przeprowadzona w szpitalu lub w domu pacjenta, w obecności bliskich. Cały proces jest ściśle monitorowany, a lekarze mają prawo odmówić udziału ze względu na klauzulę sumienia.

Istnieją dwie główne metody przeprowadzania eutanazji w Hiszpani: dożylna i doustna. W przypadku dożylnej lekarz podaje pacjentowi środki usypiające i blokujące mięśnie, prowadzące do szybkiej i bezbolesnej śmierci. W przypadku doustnej pacjent samodzielnie przyjmuje odpowiednią dawkę leków.