W argentyńskim Rosario rozpoczął się głośny proces biskupa Gustavo Zanchetty, byłego biskupa Oranu, który jest oskarżany o wykorzystywanie seksualne kleryków. Hierarcha to bliski przyjaciel papieża Franciszka.

REKLAMA

Proces rozpoczął się w poniedziałek 21 lutego. Miał on ruszyć już 5 miesięcy wcześniej, ale był on przekładany ze względu na dokumenty, które miały zostać przysłane do Argentyny przez Watykan. Stolica Apostolska jednak nie zdecydowała się na ich udostępnienie, mimo decyzji Franciszka, że w sprawach dotyczących wykorzystywania seksualnego tajemnica papieska nie obowiązuje.

W pierwszym dniu procesu zeznawał sam oskarżony, który odrzucił wszystkie zarzuty i stwierdził, że jego stosunki z klerykami były "dobre i zdrowe". Przyznał, że czasem odwiedzał pokoje kleryków, by z nimi porozmawiać, a z jednym z nich podjął temat wykorzystywania seksualnego, kiedy dowiedział się, że ten był w przeszłości wykorzystany przez wujka. Stwierdził też, że watykańskie śledztwo, które jest wobec niego prowadzone, to zemsta.

W kolejnym dniu na sali rozpraw pojawili się księża i klerycy, którzy składali swoje zeznania bez obecności biskupa. Jeden z nich stwierdził, że biskup składał mu miłosne propozycje i "żądał masażu". Ks. Gabriel Acevedo potwierdził, że natknął się na nagie zdjęcia biskupa i młodych mężczyzn w telefonie hierarchy. Zanchetta miał mu sam pożyczyć swój telefon.

Kapłan zeznał też, że Zanchetta często zostawał w seminarium na kolację, pił z klerykami alkohol i czasami prosił któregoś z nich, aby ten go odprowadził do rezydencji. Ks. Martin Alarcon, który za czasów Zanchetty był rektorem seminarium, stwierdził, że klerycy bali się biskupa, bo ten otwarcie mówił, że może ich usunąć z seminarium. Przyznał też, że widział uściski Zanchetty z klerykami, które trwały dłużej niż zwykle, a także był świadkiem "masaży".

W procesie ma zostać przesłuchanych 39 świadków.

"Ulubieniec" papieża Franciszka

Gustavo Zanchetta to jeden z bliskich znajomych papieża Franciszka. Został biskupem diecezji Oran w lipcu 2013 roku i była to jedna z pierwszych takich decyzji nowego papieża od objęcia urzędu.

Zanchetta wielokrotnie chwalił się swoją przyjaźnią z papieżem Franciszkiem. 1 sierpnia 2017 roku papież przyjął jego rezygnację z urzędu - oficjalnym powodem były napięte relacje z duchowieństwem diecezji.

Później biskup został wysłany na leczenie do Hiszpanii, jednak już w grudniu 2017 roku został powołany na watykański urząd asesora Administracji Dóbr Stolicy Apostolskiej - to stanowisko zostało stworzone specjalnie dla niego.

W styczniu 2019 roku został tymczasowo zawieszony na stanowisku, ale w 2020 roku wrócił do pracy mimo śledztw, które były wobec niego prowadzone.