W białoruskiej telewizji pojawił się film z wczorajszej akcji w mieszkaniu informatyka z Mińska podejrzanego o terroryzm. Mężczyzna zginął, ale wcześniej śmiertelnie ranił jednego z funckjonariuszy. Media państwowe szeroko komentują zdarzenie, przekonując, iż jest to dowód, że "opozycja przeszła do terroru".

REKLAMA

W trakcie działań specjalnych w ramach sprawdzania adresów możliwego przebywania osób zaangażowanych w działalność terrorystyczną, w jednym z mieszkań szczególnie niebezpieczny przestępca wystrzelił z broni do funkcjonariuszy, w efekcie czego pracownik Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego został ranny i zmarł - podano w komunikacie KGB, który przytacza agencja Interfax-Zachód. Jak dodano, w odpowiedzi funkcjonariusze zastrzelili mężczyznę.

A KGB officer was shot from a gun in Belarus. Video: https://t.co/9FJwJKe1Hv

WORLDN3WSSeptember 29, 2021

Również wczoraj wieczorem w prorządowych sieciach społecznościowych ukazało się wideo. W nagraniu, które zmontowano z ujęć z dwóch kamer - w mieszkaniu i na klatce schodowej - widać mężczyznę, uzbrojonego w broń, zapewne myśliwską oraz - w innych ujęciach - grupę mężczyzn w cywilu, którzy próbują dostać się do środka i w związku z brakiem odpowiedzi wyłamują drzwi. Wraz z mężczyzną w mieszkaniu jest kobieta, która trzyma w rękach telefon i - najwyraźniej - nagrywa wideo.

Po wkroczeniu grupy mężczyzn do mieszkania mężczyzna strzela, później przybysze odpowiadają ogniem. Następnie widać kadr z rannym leżącym na korytarzu.

Media ustaliły, że mężczyzna, który znajdował się w mieszkaniu, to najprawdopodobniej 31-letni Andrej Zelcer, pracownik firmy EPAM, firmy IT.

Media państwowe szeroko komentują zdarzenie, przekonując, iż jest to dowód, że "opozycja przeszła do terroru", "przekroczyła czerwoną linię", itd. Publikowane są kondolencje różnych struktur państwowych. O zabitym funkcjonariuszu nie ma szerszej informacji, z filmu wynika, że ma na imię Dmitrij.

Z kolei media niezależne analizują szczegółowo materiał filmowy i oceniają, że "rodzi on pytania". Wskazują m.in. na to, że funkcjonariusze są w zwykłych strojach cywilnych, chociaż mieli poszukiwać "osób zaangażowanych w terroryzm", odgłosy wystrzałów są ciche, a materiał jest specyficznie zmontowany.