Dziennikarka telewizji Biełsat Daria Czulcowa wyszła w sobotę na wolność po odbyciu kary dwóch lat więzienia. Reporterka została zatrzymana wraz z Kaciaryną Andrejewą w listopadzie 2020 r., a następnie skazana za relacjonowanie białoruskiego protestu.

REKLAMA

O uwolnieniu dziennikarki powiadomiło pismo "Nowy Czas".

W internecie opublikowano zdjęcie reporterki po wyjściu z kolonii karnej w Homlu.

Political prisoner, @Belsat_TV journalist Daria Chultsova, had served her two years term. She didn't change - still bright and happy. The regime didn't manage to break her. Daria was arrested for doing her job - reporting from the place of death of Raman Bandarenka. pic.twitter.com/L19kbE1ySK

franakviacorkaSeptember 3, 2022

Czulcowa wraz z redakcyjną koleżanką Kaciaryną Andrejewą zostały zatrzymane w czasie relacjonowania akcji protestacyjnej w Mińsku 15 listopada 2020 r. Obrońcy praw człowieka uznali je za więźniarki sumienia, a proces - za motywowany politycznie.

W lutym 2021 r. obie kobiety zostały skazane na kary dwóch lat więzienia.

Kaciaryna Andrejewa została następnie ponownie postawiona przed sądem - tym razem za rzekomą "zdradę stanu". 13 lipca br. została skazana na osiem lat i trzy miesiące kolonii o zaostrzonym rygorze. Gdyby nie drugi wyrok, Andrejewa wyszłaby na wolność 5 września.

9 sierpnia 2020 r. na Białorusi odbyły się wybory prezydenckie, których oficjalnym zwycięzcą ogłoszono Alaksandra Łukaszenkę. Opozycja uznała głosowanie za sfałszowane, jego wyniki nie zostały również uznane przez Zachód. Po wyborach na Białorusi wybuchły masowe protesty brutalnie tłumione przez władze. Od tego czasu białoruskie władze zlikwidowały praktycznie wszystkie niezależne media.