Japońskie samochody nie będą jeździć po Korei Północnej. Konfiskatę wszystkich czterokołowych "japończyków" nakazał północnokoreański przywódca Kim Dzong Il, po tym jak jedno z aut zepsuło się i zablokowało ruch.

REKLAMA

Według południowokoreańskiej agenji Yonhap, decyzja o konfiskacie samochodów może mieć jednak inne podłoże i być odpowiedzią na sankcje wprowadzone przez Japonię po przeprowadzeniu przez Phenian w zeszłym roku nuklearnego testu.

Agencja zaznacza, że polecenie Kim Dzong Ila może być trudne do wyegzekwowania w sytuacji, gdy większość samochodów w Korei Północnej jest właśnie produkcji japońskiej.