79-letni król Albert II nie chce już rządzić Belgią. Monarcha zrezygnuje z tronu 21 lipca. Jego następcą będzie najstarszy i od lat przygotowywany do tej roli syn - 53-letni książę Filip.

REKLAMA

Po 20 latach rządzenia nadszedł już czas, by przekazać pochodnię kolejnemu pokoleniu. Książę Filip jest dobrze przygotowany do zastąpienia mnie, mam do niego pełne zaufanie - zapewnił wyraźnie poruszony Albert II w wystąpieniu transmitowanym przez wszystkie największe media w kraju. Swą decyzję ogłaszam ze spokojem i ufnością - dodał. Na koniec powiedział po niemiecku i francusku: Niech żyje Belgia.

Belgijski premier Elio Di Rupo podziękował Albertowi II za jego rządy. Z biegiem lat para królewska podbiła serca Belgów. Przez ostatnie 20 lat dzielili z nami liczne radości, ale także bardzo duże smutki - powiedział szef rządu. Zaznaczył, że książę Filip "z wielką powagą i poczuciem odpowiedzialności przygotował się do pełnienia przyszłych zadań".

Od czwartku rząd zacznie przygotowywać się do abdykacji - podał. To pierwszy taki przypadek w historii tego kraju.

Polka z pochodzenia zostanie królową

Albert II wstąpił na tron w 1993 roku po śmierci swego bezdzietnego brata, króla Baldwina. W 1959 roku poślubił włoską księżniczką Paolę. Para ma troje dzieci. Teraz tron obejmie najstarszy syn - książę Filip. To oznacza, że królową Belgii zostanie Matylda - z pochodzenia Polka, córka hrabiny Anny Komorowskiej i hrabiego d’Udekem d’Acoz. Filip poślubił ją w 1999 roku. Matylda jest daleką kuzynką polskiego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Niestety nie mówi po polsku i nigdy nie podkreślała swoich korzeni, chociaż w 2004 roku prezydent Kwaśniewski przyznał jej wielkie wyróżnienie - Krzyż Wielki Orderu Zasługi Rzeczpospolitej Polskiej. Matylda jest bardzo lubiana, uchodzi za wzór elegancji. Z wykształcenia jest logopedą.

Pogłoski o abdykacji krążyły od pewnego czasu

Choć rola monarchy jest dość ograniczona i sprowadza się do kwestii głównie ceremonialnych, Albert II pełnił ważną misję mediatora w czasie kryzysu politycznego w latach 2010-2011. Pogłoski o abdykacji krążyły już od pewnego czasu, ale uniemożliwić ją miało zaangażowanie Alberta w rozwiązanie kryzysu rządowego. Wieści o rezygnacji Alberta II nasiliły się po ogłoszeniu w styczniu abdykacji królowej Niderlandów Beatrycze na rzecz jej syna Wilhelma Aleksandra, który na tron wstąpił 30 kwietnia.