Batonik, czy może jabłko? Co jeść gdy dopadnie nas głód? Okazuje się, że przy takim wyborze nie mamy całkiem wolnej woli. Naukowcy z Uniwersytetu Miami twierdzą, że decyzja o tym, czy pozwolić sobie na odrobinę grzesznej przyjemności, czy trzymać się raczej głosu rozsądku zależy silnie od... okoliczności i naszych bieżących skojarzeń.

REKLAMA

Jeśli w chwili wyboru mamy w pamięci skojarzenia ze sportem, z samokontrolą, raczej wybierzemy zdrową przekąskę, a batonik odłożymy na potem. Jeśli właśnie myśleliśmy o przyjemnościach, prawdopodobnie postąpimy odwrotnie.

Badania pokazują, że tak samo dajemy sobą sterować przy decyzjach, czy oszczędzać, czy wydawać pieniądze. Naukowcy twierdzą, że znajomość tych faktów pomoże i konsumentom i handlowcom.