Coraz więcej osób w Niemczech korzysta z banków żywności. Do placówek charytatywnych zgłasza się każdego dnia milion potrzebujących - donosi z Berlina korespondentka RMF FM Monika Sędzierska.

REKLAMA

Niemiecki bank żywności ma ponad 800 placówek w całym kraju. Wszystkie pękają w szwach. Już od dawna gośćmi stołówek są nie tylko ludzie bezdomni: To są ludzie jak pani i ja. Emeryci, matki samotnie wychowujące dzieci i całe rodziny, którym nie wystarcza na jedzenie. Typowych bezdomnych przychodzi do nas niewielu - tłumaczyła korespondentce RMF FM kobieta zarządzająca stołówką.

Nie starcza nam pieniędzy. Zostało mi 20 euro a jeszcze tydzień do zasiłku - żali się młoda matka, która właśnie straciła pracę.