Anders Breivik zmienił imię i nazwisko - informuje norweski dziennik "Aftenposten". 47-latek, który w lipcu 2011 roku zabił 77 osób na wyspie Utoya, nosi obecnie popularną kombinację imion w Norwegii.
- Anders Breivik po raz drugi w ciągu roku zmienił tożsamość.
- Sprawca zamachów z 22 lipca 2011 r. na wyspie Utoya odsiaduje wyrok 21 lat więzienia.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Anders Breivik ponownie zmienił tożsamość i obecnie nazywa się Jan Johansen. To kolejna taka decyzja skazanego. W ubiegłym roku przyjął on znacznie bardziej rozbudowaną formę - Far Skaldigrimmr Rauskjoldr av Northriki. Tym razem wybrał jednak jedną z częściej spotykanych kombinacji w Norwegii. Imię i nazwisko Jan Johansen nosi w tym kraju około 600 osób. Jak podają media, zmiana została oficjalnie zatwierdzona w krajowym rejestrze.
Anders Breivik zapisał się w historii jako sprawca jednego z najtragiczniejszych ataków w Europie. 22 lipca 2011 roku najpierw przeprowadził zamach bombowy w Oslo, a następnie udał się na wyspę Utoya, gdzie otworzył ogień do uczestników obozu młodzieżówki Partii Pracy. Zabił 77 osób.
W sierpniu 2012 roku został skazany na 21 lat więzienia - najwyższy możliwy wówczas wymiar kary w Norwegii. Odbywa ją w izolacji, przebywając w jednoosobowej celi o podwyższonym standardzie.
Skazany dwukrotnie ubiegał się o zwolnienie warunkowe, jednak oba wnioski zostały odrzucone. Przegrał także dwa procesy przeciwko państwu norweskiemu, w których twierdził, że warunki jego osadzenia naruszają prawa człowieka.
Według relacji norweskiego nadawcy publicznego NRK w więzieniu Breivik ma do dyspozycji dla siebie sypialnię, salę telewizyjną, kuchnię oraz siłownię, a także opiekuje się trzema papugami.
Mimo to obrońca Breivika Oystein Storrvik poinformował, że jego klient nie zgadza się z wyrokiem i będzie się odwoływać. Sam Breivik po raz pierwszy okazał skruchę oraz twierdził, że "dziś nie dopuściłby się takich okropnych czynów".
Podobny pozew przeciwko państwu norweskiemu Breivik złożył już w 2016 roku, sąd uznał jednak, że jego prawa nie są łamane. W styczniu 2022 roku terrorysta domagał się w sądzie przedterminowego zwolnienia. Wniosek ten również został oddalony. Jego obrońca argumentował, że wieloletnia izolacja, trwająca ponad dekadę i ograniczająca kontakty z innymi ludźmi, miała poważny wpływ na jego stan psychiczny. Breivik ma doświadczać również myśli samobójczych.