Szturm paparazzi na szpital, w którym przebywają ofiary Josefa Fritzla. Fotoreporterzy za wszelką cenę próbowali wspiąć się na balkon, by zrobić zdjęcia jego ofierze - Elizabeth i jej dzieciom. Dziennik „Österreich” twierdzi, że jeden z pracowników szpitala chciał sprzedać zdjęcia, które wcześniej sam zrobił.

REKLAMA

Sanitariusz chciał za pliki ze zdjęciami blisko 300 tysięcy euro, ale cała sprawa wyszła na jaw zanim doszło do transakcji z gazetami; mężczyzna został wyrzucony z pracy. Gazety twierdzą, że wczoraj doszło regularnej bitwy między zagranicznymi fotoreporterami a personelem szpitala, który próbował ich powstrzymać przed robieniem zdjęć.

W klinice zaostrzono środki bezpieczeństwa, dzieci Elizabeth praktycznie nie opuszczają swoich pokoi, a jeżeli już to wychodzą na spacer z innymi dziećmi, aby nie zostały rozpoznane.