Federalna Służba Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej zatrzymała w Moskwie Amerykanina, któremu zarzuca się pracę na rzecz CIA - podała agencja RIA-Nowosti. Mężczyzna miał podjąć próbę zwerbowania oficera rosyjskiego wywiadu do pracy na rzecz USA.

REKLAMA

Domniemany amerykański agent Ryan C. Fogle został zatrzymany minionej nocy. Na razie nie wiadomo, w jakich konkretnie okolicznościach do tego doszło. FSB podała tylko, że przy zatrzymanym znaleziono "specjalny sprzęt techniczny, instrukcje przeznaczone dla rosyjskiego obywatela, którego próbował zwerbować, znaczną sumę pieniędzy i środki umożliwiające zmianę wyglądu". Ujawniono też nagranie całego incydentu i fragmenty listu adresowanego do rosyjskiego szpiega, którego próbowano zwerbować do działania na rzecz USA. Możemy zaoferować do miliona dolarów rocznie na drodze długoterminowej współpracy - napisano w dokumencie.

Zatrzymany mężczyzna był zatrudniony w ambasadzie USA jako urzędnik trzeciego sekretarza wydziału politycznego. Rosjanie podają, że po niezbędnych procedurach został przekazany amerykańskiej ambasadzie. FSB poinformowała o uznaniu go za persona non grata i nakazało mu jak najszybsze opuszczenie terytorium Rosji.

Po doniesieniach o zatrzymaniu agenta rosyjski MSZ wezwał do siebie amerykańskiego ambasadora Michaela McFaula. Ten ostatni zdecydowanie odmówił skomentowania całej sytuacji.

Poprzednim wielkim rosyjsko-amerykańskim skandalem szpiegowskim było zatrzymanie w USA w 2010 roku 10 rosyjskich agentów, w tym Anny Chapman. Później zostali oni deportowani ze Stanów Zjednoczonych w zamian za uwolnienie przez Rosję czterech obywateli federacji oskarżonych o szpiegostwo.